Karolina Gilon pokazała, jak wyglądałaby BEZ TATUAŻY. W której wersji ją wolicie? (FOTO)
Karolina Gilon podzieliła się z obserwującymi na Instagramie efektami sesji zdjęciowej. Celebrytka postanowiła zakryć tatuaże i pokazała, jak wyglądałaby bez nich.
Karolina Gilon jest jedną z tych przedstawicielek show-biznesu, którym największą rozpoznawalność przyniósł udział w programie "Top Model". Później szturmem wkroczyła do telewizji. Początkowo związana była z TTV, a następnie z Polsatem. W ubiegłym roku rozstała się z pracodawcą w atmosferze medialnego zamieszania. Karolina niezmiennie jest aktywna w mediach społecznościowych, gdzie dzieli się z obserwującymi swoją codziennością.
Pokazaliśmy Karolinie Gilon jej BARDZO STARE zdjęcia. Do niektórych wolałaby nie wracać: "OMG, TO SIĘ WYTNIE!"
Karolina Gilon pokazała jak wyglądałaby bez tatuaży
Karolina niezmiennie jest aktywna w mediach społecznościowych, gdzie dzieli się z obserwującymi swoją codziennością. W czwartek zamieściła wpis z efektami sesji zdjęciowej. Celebrytka postanowiła sprawdzić, jak wyglądałaby bez nieodłącznego elementu swojego wizerunku - tatuaży. W opisie instagramowego posta wspomniała o tym, jakie komentarze na temat wyglądu czytała.
Nie byłabym sobą, gdy byłabym inna". O moich tatuażach czytałam wiele komentarzy... że oszpeciłam ciało, że wyglądam jak brudnopis albo nawet patologia. Nie ukrywam, że były przez to momenty, w których zadawałam sobie pytanie "czy ja popełniłam nieodwracalny błąd"? Mama też się kiedyś martwiła, czy nie będzie to przeszkoda w moim życiu zawodowym.. babcia nawet mówiła, że nie znajdę męża ... a ja? - zaczęła.
W dalszej części wpisu wspomniała o życiu w zgodzie ze sobą. I podzieliła się refleksją na temat tego, co czuje, gdy patrzy na swoje zdjęcia, na których ma zakryte tatuaże.
A ja zawsze wierzyłam, że mogę mieć jedno i drugie, być w zgodzie ze sobą, jednocześnie nie rezygnując z najważniejszych rzeczy w życiu. Wiecie co? Okazuje się, że trzeba mieć mocną wiarę w siebie... i siłę przebicia przez wszystkie ustalone ramy i zasady! To nie nasz kształt czy kolor, ale to, jacy jesteśmy, kształtuje rzeczywistość! Jestem z siebie dumna, że nie dałam się wciągnąć w te wszystkie komentarze, bo to może złamać głowę. Nie jestem wydziaraną kobietą... jestem empatyczną, wrażliwą i szczęśliwą mamą. Pokusiłam się z ekipą sprawdzić, jak to by było, gdybym nie podjęła tych nieodwracalnych decyzji. I co myślę? Że ładnie, może bardziej "kobieco”, ale czy to jestem ja? Już na pewno nie. Wybieram zawsze bycie sobą i to chyba jest mój przepis na szczęście - podsumowała.
Poznalibyście ją bez dziar?
Zobacz także: Karolina Gilon po porodzie musiała oddać swoje agresywne koty. "Zaczęłam krzyczeć, żeby Franek WRÓCIŁ DO BRZUCHA"