Marcin Prokop reaguje na rewelacje, że miał ZAPŁACIĆ Żurnaliście za wywiad. "Objawił nie tylko swoją długo skrywaną URODĘ"
Żurnalista podczas wizyty w Kanale Zero opowiedział o wywiadach sponsorowanych, które przeprowadza. Wyjawił także, że Marcin Prokop miał mu zapłacić za obecność w podcaście. Teraz dziennikarz ironicznie zareagował na te rewelacje.
Żurnalista wpadł w czwartek na rozmowę do Stanowskiego, gdzie odkrył długo skrywaną przed światem tajemnicę swojego wizerunku. Podczas wywiadu nie zabrakło tematu afery finansowej, która ciągnie się za nim od lat. Do programu zadzwonił nawet jeden z wierzycieli.
W wywiadzie Dawid Swakowski opowiadał również o kwestii podcastów sponsorowanych, które nagrywa. Deklarował, że w takich przypadkach proces powstawania wywiadu jest taki sam jak zwykle. Zdradził również swój cennik. Okazuje się, że za rozmowę na YouTube trzeba mu zapłacić około 50 tysięcy złotych, a za odcinek na Spotify połowę tej kwoty.
Doda SZCZERZE o Radku Majdanie: "Nie wiem, czy KOGOŚ JESZCZE PÓŹNIEJ POKOCHAŁAM"
Marcin Prokop reaguje na informacje, że zapłacił za wywiad u Żurnalisty
Podczas wywiadu Krzysztof Stanowski zapytał Żurnalistę, jaki był najpopularniejszy odcinek, za który otrzymał pieniądze. W odpowiedzi Dawid przyznał, że była to rozmowa z udziałem Marcina Prokopa. Wypowiedź podcastera dotarła już do głównego zainteresowanego. W reakcji na słowa Żurnalisty dziennikarz zamieścił na Instagramie post, w którym ironicznie odniósł się do rewelacji przedstawionych przez Swakowskiego.
Kolega Żurnalista rozchylił poły tajemnicy i objawił w Kanale Zero nie tylko swoją długo skrywaną urodę, ale również informację, że osobiście zapłaciłem mu za możliwość przyjścia do jego podcastu w 2022 roku. Czekam, kiedy Dawid ujawni światu, że Bogusław Linda zapłacił Patrykowi Vedze za możliwość zagrania w jego filmie - napisał.
Dalej w sekcji komentarze Prokop postanowił doprecyzować swoją wypowiedź. W dyskusji ze sportowcem ujawnił, że nie zapłacił za podcast. Dopytywany, czy zrobił to ktoś z jego teamu, stwierdził, że jeśli tak, to byłyby to "najgłupiej wydane pieniądze na świecie".
Być może wydawnictwo, które drukowało moje książki, miało jakiś promocyjny deal, ale jeśli tak, to byłyby to najgłupiej wydane pieniądze na świecie, bo nie brakuje mi możliwości, żeby medialnie promować to, co robię. Za darmo
Ups?
Zobacz także: Żurnalista nie widział swojej mamy OD 18 LAT: "Byłem FATALNYM SYNEM". Zdradził, z kim utrzymuje kontakt z rodziny. Zaskoczeni?