TYLKO NA PUDELKU: Magdalena Boczarska POTŁUKŁA ŻEBRA, a jej występ w "TzG" stoi pod znakiem zapytania: "Jest załamana"
Magdalena Boczarska poznała właśnie cienie udziału w "Tańcu z Gwiazdami". Pudelek dowiedział się o jej zdrowotnych problemach, które stawiają jej udział w show Polsatu pod wielkim znakiem zapytania.
Magdalena Boczarska póki co wyrasta u jurorów "Tańca z Gwiazdami" na faworytkę w walce o Kryształową Kulę. Aktorce w dwóch pierwszych odcinkach udało się w ich głosowaniu być na pierwszym miejscu, więc na treningach z Jackiem Jeschke nie odpuszcza i... zawiesza sobie poprzeczkę coraz wyżej. W końcu konkurencja nie śpi!
Boczarska nie lubi Natsu? Influencerka zdradza kulisy ich prywatnej rozmowy! "Pokazała klasę"
Magdalena Boczarska ma kontuzję. Zrezygnuje z "TzG"?
Niestety najnowsze wieści z sali treningowej, do których dotarliśmy, nie są optymistyczne. Gwiazda "Sztuki kochania" doznała w tym tygodniu poważnej kontuzji i jej udział w kolejnym odcinku nie jest na 100 procent pewny.
Magda potłukła żebra. Lekarz mówił, że dla jej zdrowia najlepiej byłoby, jakby się wycofała, ale ona nie chce o tym słyszeć. Póki co, ma na ciele taping na złagodzenie bólu i łudzi się, że mimo wszystko z tym i dzięki lekom, uda się jej wystąpić w niedzielę na parkiecie. Łatwo nie jest, dziś np. ledwo zipie. Robi jednak dobrą minę do złej gry, bo ma silnego ducha walki, ale Jacek widzi, jak cierpi - mówi informator Pudelka.
Produkcja jest świadoma zagrożenia, ale na razie aktorka nie odwołała swojego udziału i stara się ćwiczyć na miarę swoich obecnych możliwości.
W tej sytuacji produkcja jest oczywiście przygotowana na najgorsze, choć stracić ją na tym etapie byłoby ciężkie i mocno odczuwalne. Nie dość, że długo ją namawiali na udział, to jeszcze udowodniła, że ma ogromny talent, którego wielu uczestnikom brakuje. Takich ludzi jak ona potrzebuje ten program, wszyscy za kulisami są zgodni w tym temacie. Zdrowie jest jednak najważniejsze i wszystko zależy od Magdy, czy będzie dalej tańczyć i ryzykować swoje zdrowie, czy nie. Nikt na nią nie naciska, ale dużo osób trzyma za nią kciuki i wierzy, że wszystko będzie dobrze, pamiętając, jak np. Vanessa Aleksander z poważną kontuzją wygrała program. Niejedna kobieta w "Tańcu z Gwiazdami" udowodniła, że jest prawdziwą wojowniczką i jest silniejsza od mężczyzn walczących o zwycięstwo - mówi informator Pudelka.
W tej sytuacji nie pozostało nic innego, jak na ostatnią chwilę lekko zmodyfikować choreografię pary numer 12, by zminimalizować ból i oddalić widmo pogłębienia kontuzji. Co ciekawe, Magdzie nie jest to w smak. Takiego czegoś jak taryfa ulgowa nie ma w jej słowniku. Z tego powodu też na razie publicznie nie powiedziała o swoich problemach.
Ona jest załamana. Podchodzi do tego programu bardzo ambitnie i chciałaby z odcinka na odcinek dawać coraz większy popis swoich możliwości, bo presja ze strony widzów po tym, co pokazała, jest duża. Wie też, że taka przygoda się nie powtórzy, więc chce z tego programu wyciskać jak najwięcej. A tu niestety ciało zaczęło ją ograniczać, co doprowadza ją momentami do płaczu z bezsilności. Nie przywykła po prostu do takich sytuacji, bo dotychczas uważała się za bardzo sprawną. Ale na pewno nie chce tą historią wzbudzać litości, to nie w jej stylu. Jacek ją pociesza, że czego nie dotańczy, to najwyżej na parkiecie dogra. Zobaczymy, jak to będzie... - podsumowuje nasze źródło.