TYLKO NA PUDELKU: Magdalena Schejbal i Grzegorz Damięcki POSPRZECZALI się na środku ulicy. Gorszy dzień? (ZDJĘCIA)
Choć w kuluarach plotkuje się, że Magdalena Schejbal i Grzegorz Damięcki właśnie wiją sobie wspólne gniazdko, ich najnowsze zdjęcia wywołują pewien niepokój. Paparazzi przyłapali aktorów w trakcie przeprowadzki na warszawskim Powiślu. Zamiast sielanki była jednak ostra wymiana zdań.
W 2025 roku Grzegorz Damięcki rozwiódł się z żoną po ponad 30 latach małżeństwa. Kolorowa prasa szybko jednak połączyła kropki, bo już od 2022 roku aktor był regularnie widywany przez fotoreporterów w towarzystwie Magdaleny Schejbal. Choć sami zainteresowani wciąż tego nie potwierdzili, wydaje się, że połączyło ich silne uczucie. Od jakiegoś czasu na warszawskich salonach aż huczy od plotek, że gwiazdorski duet wkroczył na kolejny etap i intensywnie urządza wspólne gniazdko w mieszkaniu aktora.
Wiele wskazuje na to, że proces przeprowadzki jest już na finiszu, ale najwyraźniej kosztuje Magdalenę i Grzegorza sporo nerwów. Ostatnio nasi paparazzi spotkali aktorkę pod jej dawnym lokum na Powiślu. Schejbal w sportowym dresie wynosiła z budynku ostatnie kartony, w których znajdowały się ubrania i osobiste drobiazgi. Chwilę później na miejscu zjawił się Damięcki. Zamiast romantycznych czułości na powitanie, para zafundowała sobie jednak scenę rodem z rasowego dramatu.
Jak relacjonuje fotoreporter, który podążał śladem aktorów, ich spacer błyskawicznie przerodził się w awanturę. W pewnym momencie wyraźnie zdenerwowana Schejbal po prostu zostawiła Damięckiego na środku ulicy i wróciła do mieszkania. Zdezorientowany aktor postanowił zająć się w tym czasie prozą życia - wyrzucaniem śmieci.
Na tym jednak nie koniec. Gdy aktorka ponownie wyszła z budynku, między parą doszło do kolejnej, bardzo emocjonalnej wymiany zdań. Z relacji fotoreportera wynika, że Damięcki był wzburzony, a aktorka wpatrywała się w niego z posępną miną.
Finał tego spotkania miał być równie zaskakujący. Po awanturze aktor wsiadł do samochodu, ale zanim odjechał... podjechał pod kontener, z którego zabrał część wyrzuconych dosłownie przed chwilą rzeczy. Następnie w dość nerwowym stylu odjechał w kierunku Żoliborza.
Entuzjasta barwnych celebryckich opowieści i pełnych zwrotów akcji dram na szcycie. Prywatnie miłośnik długich spacerów, muzyki i makaronu, kociarz, a także eurowizyjny "freak". Fascynują go ludzie i ich historie. W redakcji Pudelka od 2022 roku.