TYLKO NA PUDELKU: Monika Miller ma guzy na strunach głosowych: "Popłakałam się"

Być może konieczna będzie operacja. Na szczęście wnuczka Leszka Millera może liczyć na wsparcie rodziny i przyjaciół.

Obraz
Źródło zdjęć: © Instagram.com

Choć Monika Miller zyskała popularność dzięki byciu wnuczką znanego dziadka, nie chce budować swojej pozycji w branży jedynie "znajomością" z Leszkiem Millerem. Ambitna celebrytka postanowiła rozpocząć karierę muzyczną. W połowie września miała miejsce premiera jej muzycznego debiutu, a singiel zatytułowany "W bezruchu", wbrew prognozom internautów, okazał się naprawdę dobry.

W międzyczasie Monika próbowała wytańczyć kryształową kulę, jednak jurorzy i telewidzowie nie docenili jej starań. Wnuczka byłego premiera musiała pożegnać się z programem.

Po zakończeniu przygody z "Tańcem z gwiazdami" fani Moniki spodziewali się nowych utworów muzycznych, które zresztą przez samą Miller były hucznie zapowiadane. Niestety, wygląda na to, że amatorzy popu w wykonaniu wnuczki Leszka Millera będą musieli jeszcze trochę zaczekać na album. Okazało się, że Monika mierzy się z powikłaniami po przebytej chorobie, w wyniku której na jej strunach głosowych pojawiły się guzy:

"Mam guzy na strunach głosowych" - przyznaje Monika w rozmowie z Pudelkiem. "Przyczyną są powikłania po odbytym krztuścu (inaczej kokluszu). Przepisano mi sterydy, leki antyhistaminowe oraz leki chroniące struny głosowe przed dalszym zniszczeniem. Jeżeli leczenie nie pomoże, konieczna będzie operacja i wycięcie guzów. Niestety, za bardzo ostatnio obciążałam struny głosowe i po nagraniu nowego kawałka będę musiała zrobić krótką przerwę od śpiewu. Zostaną mi tylko lekkie ćwiczenia wokalne.

Zapytaliśmy Monikę o to, jak zareagowała na diagnozę:

"Popłakałam się. Ostatnio nabawiłam się dużo problemów związanych ze zdrowiem, ale najokropniejszą rzeczą zawsze będą dla mnie komplikacje gardła i strun głosowych. Nie ma nic gorszego" - tłumaczy.

Na szczęście Miller może liczyć na wsparcie:

"Wszyscy moi bliscy wiedzą, jak bardzo istotną sprawą jest mój głos. Widzą że cierpię i starają się mnie pocieszać. Moi obserwujący również dają mi ogromne wsparcie".

Pudelek życzy powrotu do zdrowia!

Obraz
© Instagram.com
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą