Tymczasem u Wojewódzkiego i Kędzierskiego: jasnowidz opowiada o poszukiwaniach ciała Woźniaka-Staraka. Tyle wziął za "wizję"
Krzysztof Jackowski ujawnił, ile bierze za pomoc w poszukiwaniach i prywatne "wizje". W podcaście "WojewódzkiKędzierski" jasnowidz mówił m.in. o pomocy w poszukiwaniach ciała Piotra Woźniaka-Staraka. "Dostałem podziękowania od rodziny".
W sierpniu 2019 roku cała Polska wstrzymała oddech, gdy media poinformowały o zaginięciu Piotra Woźniaka-Staraka na jeziorze Kisajno. 22 sierpnia odnaleziono jego ciało, a tydzień później odbyła się msza żałobna. Śmierć młodego przedsiębiorcy była szokiem nie tylko dla rodziny i żony Piotra, ale i dla rodaków, którzy na bieżąco śledzili doniesienia w tej sprawie.
Jasnowidz Jackowski o "wizji" podczas poszukiwań Woźniaka-Staraka
Agnieszka Woźniak-Starak wielokrotnie wspominała, że zaginięcie i śmierć męża były dla niej ogromnym ciosem. Teraz do wydarzeń z tego okresu niespodziewanie powrócił... jasnowidz Krzysztof Jackowski. Przy okazji wizyty w podcaście "WojewódzkiKędzierski" ze strony Kuby padło mało subtelne pytanie, czy to dzięki jego pomocy odnaleziono ciało Piotra.
Czy jest prawdą, że pan znalazł ciało Piotra Woźniaka-Staraka?
Proszę spytać o to panią Agnieszkę, żonę Piotra Woźniaka-Staraka. Nawet jak byłem w programie "Dzień Dobry TVN", chyba były panie Drzyzga i Woźniak-Starak, to pani Agnieszka podeszła przy mojej żonie i podziękowała mi. Dostałem także podziękowania od rodziny Staraków, których przedstawiciel przyjechał do mnie i przywiózł mi rzeczy. Ja przy nim wykonałem tę wizję, poprosiłem go o czas, żeby na mapie określić, gdzie jest ciało.
Zobacz także: Mama Agnieszki Woźniak-Starak ostrzegała ją przed hulaszczym życiem Piotra Woźniaka-Staraka. Pamiętacie, jak się poznali?
Oliwia Bieniuk korzysta z pomocy wróżki?
Na tym nie koniec. Jackowski twierdzi, że co prawda jego pierwsza "wizja" się nie potwierdziła, ale druga już tak.
Dowiedziałem się z mediów, że znaleziono, więc uznałem, że moja pomoc była nieskuteczna. Zadzwonił do mnie przedstawiciel Staraków, pytając mnie, czy grupa poszukiwawcza mi podziękowała.
Nie mogło więc zabraknąć pytania o pieniądze, bo to przecież niezmiernie interesuje rodaków. Jeśli więc byliście ciekawi, ile Jackowski bierze za "wizję", to i tego się dowiedzieliśmy. Dobra wiadomość jest taka, że jeśli potrzebujecie tego typu "porady", to wcale nie jest to zawrotna kwota.
Państwo Starakowie zapłacili mi 250 złotych. Możecie zadzwonić i się spytać. Teraz [taka usługa - przyp.red.] 300 złotych kosztuje. To jest moja praca, ja żyję z tego od lat.
Cennik "usług paranormalnych" wygląda natomiast tak:
Różnie, jeżeli to jest błaha sprawa, to ludzie płacą 150 złotych, od tego trzeba zapłacić podatek ZUS, a jeśli przychodzą w sprawie ważniejszej, to 300 złotych. (...) Ja mam dużo spraw. Z zagranicy dużo ludzi się do mnie zgłasza.
Zaspokoił Waszą ciekawość?