Wakacyjny "DRAMAT" Doroty Szelągowskiej. Przytyła... trzy kilogramy: "Nie mieszczę się w ulubione spodnie"
Dorota Szelągowska wróciła ze swoich rajskich wakacji. Przy okazji balijskiego urlopu przybrała na wadze. Ma na to wytłumaczenie.
Dorota Szelągowska przez ponad 20 lat unikała wypadów w dalekie zakątki świata. Dzięki terapii i pracy nad sobą w końcu zdobyła się na odwagę, aby wsiąść w samolot i z końcem ubiegłego roku ruszyła na podbój Bali.
Dorota Szelągowska skrzętnie relacjonowała swoje wakacje w mediach społecznościowych. Na Instagramie pojawiły się ujęcia w kostiumie kąpielowym, a oprócz tego pochwaliła się romantycznymi fotkami z ukochanym. Teraz zdradziła, że wyjazd miał również swoje cienie.
Dorota Szelągowska mówi o swojej metamorfozie, rzuceniu palenia i menopauzie: "Mam mgłę mózgową"
Dorota Szelągowska przytyła na wakacjach
Po powrocie do Polski, Dorota Szelągowska musiała zamienić swoje letnie stylówki na ciepłe, zimowe ubrania. Niestety, okazało się, że nie mieści się już w swoje ulubione pary spodni. Nowiną podzieliła się na InstaStories.
Wróciłam z wakacji i okazało się, że mam taką umiejętność, że nie mieszczę się w ulubione spodnie. W te mniej ulubione, te drugie też się nie mieszczę. Chyba trzecie dopiero. I zrobiłam to tak - żadnych przygotowań po prostu. Wracam, się nie mieszczę. Bang - opowiadała Dorota Szelągowska na InstaStories.
Podczas balijskiego urlopu Szelągowska przytyła łącznie 3 kilogramy, co żartobliwie tłumaczy przypływem endorfin.
Najprawdopodobniej jest właściwie jedyne wytłumaczenie, które mi przychodzi do głowy - to jest to, że mam taką bardzo rzadką chorobę genetyczną, która nadmiar endorfin magazynuje w molekułach tłuszczu. Po prostu organizm wie, rozgląda się, widzi jak jest, mówi nie będzie, nie będzie endorfin. 3 kilo mam tych endorfin dodatkowych w tłuszczu - dodała.
Zobacz: Dorota Szelągowska szczerze o swoim wyglądzie sprzed lat. "Czy lubiłam tak wyglądać? NIE" (FOTO)