Wkurzona Sylwia Bomba PSIOCZY na ceny paliwa: "EJ WY, TAM NA GÓRZE!" (FOTO)
Sylwia Bomba podzieliła się z widzami refleksją po wizycie na stacji paliw. Celebrytka jest wybitnie niezadowolona z cen benzyny. Czy jej nowy Mercedes pali więcej niż się spodziewała?
Sylwia Bomba ma pracę, o której marzy większość z nas - dorobiła się na... siedzeniu na kanapie i oglądaniu telewizji. Mówiąc precyzyjniej: celebrytka jest jedną z uczestniczek programu "Gogglebox", gdzie komentuje programy, teleturnieje, reality show itp. Trzeba jednak oddać, że ona jako jedna z nielicznych spośród całej obsady poradziła sobie w mediach tak wyśmienicie.
Dziś Sylwia jest influencerką pełną parą (na Instagramie obserwuje ją prawie milion osób), wydaje swoje książki i rozwija markę osobistą. Nie trzeba się domyślać, by wiedzieć, że żyje się jej całkiem nieźle: celebrytka chętnie pokazuje w sieci luksusowe życie, ekskluzywne wakacje, a ostatnio także nową furę wartą ponad 700 tys. zł.
Auto jednak trzeba tankować, a w wyniku działań zbrojnych na Bliskim Wschodzie, benzyna niestety okropnie zdrożała. Przekonała się o tym i Sylwia Bomba.
Bomba i Collins rozpływają się na temat swojego związku! Mówią o kontakcie z eks Grzegorza
Sylwia Bomba ma pretensje do rządu
Ze względu na konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie i blokadę szlaków handlowych w Iranie, ceny ropy drastycznie poszły w górę. W USA oraz Europie baryłka ropy oscyluje obecnie w okolicach 100 dolarów, czyli ok. 370 zł.
Sylwia Bomba należy do grona ekstremalnie niezadowolonych z sytuacji. Celebrytka pożaliła się, że po wizycie na stacji paliw z jej portfela zniknęło 825 złotych.
"Ej wy tam na górze! DZIĘKI!
Celebrytka uniosła się po wizycie na stacji benzynowej i od tłustej zapłaty za paliwo. Wylała żale do polskiego rządu - myślicie, że dotarło? Alternatywą oprócz skarg w niebyt zawsze jest wizyta na stacji Skolima... Chociaż podobno w Czeremsze też już nie jest tak kolorowo.