Występy na żywo często zaskakują nie tylko publiczność, ale też samych artystów. Zenon Martyniuk, występując w sobotę w Holandii doświadczył tego na własnej skórze. Podczas wykonywania jednego z jego szlagierowych hitów doszło do małej wpadki...
W ramach Polskiego Festivalu w Eindhoven Zenek Martyniuk wystąpił przed pełną widownią w hali Vibes. Koncert przebiegał jak zwykle z dużą dawką energii i zaangażowania ze strony artysty, który zachęcał publiczność do wspólnej zabawy.
WIDEODanuta Martyniuk mówi, dlaczego przeszła operację nosa. Wnuczka ją pozna?
Nieoczekiwany moment nastąpił, gdy Martyniuk zbliżył się do tuby z urządzeniem wytwarzającym sprężone powietrze. Maszyna nagle wystrzeliła, wyrzucając strumień konfetti tuż obok jego głowy. Reakcja muzyka była błyskawiczna – szybko odsunął się na bezpieczną odległość, nie przerywając występu. Niespodziewane wybuchy wiatru zrujnowały jego starannie ułożoną fryzurę. Włosy, które nagle zostały rozdmuchane przez wybuch, musiał układać w biegu i to bez przerywania występu.
Wiralowy moment Zenka
Nagranie trafiło do sieci, a w sekcji komentarzy szybko posypały się żarty. Fani docenili także profesjonalizm Zenka, który pomimo zaskakującej sytuacji kontynuował występ i nie dał się wytrącić z równowagi.
Aż mu włosy stanęły dęba; Przez chwilę wyglądał jak Krzysztof Rutkowski; Zenek rozbujał tę budę; Z artystycznym nieładem mu do twarzy; To był nieudany atak na polskiego gwiazdora; To się nazywa błyskawiczna zmiana fryzury; Strzał był mocny, a on leciał z tekstem, jak gdyby nigdy nic; Nawet na chwilę nie przestał; Był opanowany jak zawsze - pisali.
Do twarzy mu w rozwichrzonej fryzurce?