Wyposażona w wiadro z wodą, Doda oblewa przechodniów: "KU*WA lepiej być nie może. Jap*erdole, ale się jaram" (WIDEO)
Doda z pełnym zaangażowaniem celebrowała lany poniedziałek. Razem ze swoimi byłymi wybrała się na miasto, aby oblewać przechodniów. Artystka wykorzystała w tym celu wiadra. Nie wszyscy byli zachwyceni...
Atmosfera Wielkanocy udzieliła się również przedstawicielom show-biznesu. W mediach społecznościowych nie brakuje zdjęć gustownych dekoracji oraz tradycyjnych święconek przygotowanych przez gwiazdy i gwiazdeczki. Wiele znanych twarzy zdecydowało się na święta na wyjeździe.
Na ciepłe i słoneczne destynacje postanowiła między innymi familia Markowskich oraz Paulina Smaszcz z ukochanym. Doda wybrała natomiast rodzinny Ciechanów, czym też ochoczo chwali się w mediach społecznościowych. Artystka przy okazji wielkanocnych odwiedzin u rodziców zorganizowała także spotkanie z dwójką swoich byłych: Izą oraz Damianem.
Doda reaguje na pytanie o NOWY ZWIĄZEK i komentuje rozwód Wiśniewskiego
Wygląda na to, że cała trójka świetnie dogaduje się w swoim towarzystwie. Artystka zdecydowała się zaangażować swoich byłych do celebracji lanego poniedziałku. Na Instagramie pojawiło się nagranie, na którym można zobaczyć, jak Dorotka, Iza oraz Damian jeżdżą busem po Ciechanowie i oblewają ludzi wodą.
Ku*wa, lepiej być nie może. Jap*erdolę, ale się jaram, jak pochodnia - mówiła rozemocjonowana piosenkarka, na myśl o wielkanocnej zabawie.
Doda oblewa wodą mieszkańców Ciechanowa
Oczywiście nie wszyscy byli zachwyceni pomysłem Dody. Pewien pan, który czekał na przystanku autobusowym, wyraźnie się zirytował, gdy nagle został oblany. W pewnym momencie zaczął nawet odganiać Dorotę nogą. Jeszcze trochę, a dostałaby kopniaka. Wiadro z wodą polało się również na mężczyznę, który wychodził ze sklepu.
ZOBACZ TAKŻE: TYLKO NA PUDELKU: Doda chwali się, że Miszczak chciał ją w "Tańcu z Gwiazdami". Zapytaliśmy Edwarda, czy to prawda: "NIE".
Doda tego dnia nie oszczędzała nikogo - oberwało się zarówno seniorom, jak i młodszym mieszkańcom Ciechanowa. Artystka nie robiła sobie nic z obecności radiowozów. Warto przypomnieć, że jeśli ktoś zostanie oblany wbrew swojej woli, to sprawcy takiego żarciku może grozić mandat w wysokości od 20 zł do 5 tys. zł.
Co się stało, gdy Dodzie zaczęło brakować już wody do psikusów? Jak gdyby nigdy nic ukradła ją chłopcu, na którego chwilkę wcześniej wraz z eksdziewczyną wylała aż dwa wiadra wody...
Fajnie się bawi?