Anna Kurek WULGARNIE ZACZEPIONA w stolicy! "Pyta się mnie, czy pójdę z nim WALIĆ KOKS i mefedron"
Anna Kurek podzieliła się w mediach społecznościowych opowieścią o przypadkowym spotkaniu na ulicy. Siatkarka została zaczepiona przez obcego mężczyznę. Ten wulgarnie zaproponował jej wspólne zażywanie substancji odurzających.
Bartosz Kurek od dekady wiedzie wspólne życie z koleżanką po fachu. Anna Kurek w ubiegłym roku została zawodniczką klubu Tokyo Sunbeams i obecnie razem z mężem mieszka w Japonii. Teraz zawitała do Warszawy, a w mediach społecznościowych opowiedziała o niecodziennej sytuacji, która jej się przytrafiła.
"Stare zdjęcia gwiazd": Okupnik ucieka sprzed obiektywu, zawstydzony Wiśniewski i wyluzowany Ibisz
Anna Kurek zaczepiona na ulicy
Anna Kurek podzieliła się na TikToku opowieścią o przypadkowym spotkaniu. Siatkarka zamieściła nagranie, w którym relacjonowała, że została zaczepiona na ulicy przez mężczyznę proponującego jej wspólne zażywanie substancji odurzających.
Ósma rano, piątek, zaczepia mnie jakiś zipek i pyta, dokąd idę. Ja mówię, że idę do domu. On się mnie pyta, czy ja może pójdę z nim. Ja: "Gdzie?". A on do mnie: "walić koks i mefedron". Podziękowałam. Nie skorzystam z tej oferty. Także bawimy się w tej Warszawie, widzę - zaczęła opowieść.
To jednak nie koniec interakcji z przypadkowo spotkanym mężczyzną, który później w ramach alternatywy zaproponował wyjście na kawę. Zniechęcony kolejną odmową polecił siatkarce... nową dostawę w sklepie z odzieżą używaną.
Potem padła oferta wspólnego pójścia na kawę, a ja powiedziałam, że mam męża, więc chłopakowi zrobiło się przykro i powiedział mi, że ulicę dalej w ciuchlandzie mają nowy drop, także poleca. Nie bierzcie narkotyków, bo to zło - relacjonowała siatkarka.
Przerażające?