Darmowy Łódź Summer Festival przyciągnął w tym roku prawdziwe tłumy - szacuje się, że około 120 tys. osób bawiło się (próbowało?) na łódzkich błoniach. Podczas trzech dni w "Boat City" wystąpiły międzynarodowe gwiazdy, za których pojedynczy solowy koncert trzeba byłoby zapłacić przynajmniej te kilka stówek - m.in. Bastille, Timbaland czy wyczekiwany przez publiczność Sean Paul.
Łódź Summer Festival przerosły jednak kwestie organizacyjne. Pierwszego dnia uczestnicy tonęli w błocie, ponieważ teren festiwalu zmienił się w bagno z powodu nieustannie padających deszczy. Drugiego dnia impreza osiągnęła swój limit i zamknęła bramy przed maruderami - co z kolei doprowadziło do zamieszek i interwencji policji.
Trzeciego dnia - Sean Paul, który był główną gwiazdą festiwalu, spóźnił się na swój własny koncert 1,5 godziny i zagrał seta skróconego do ledwie 45 minut. Nie trzeba dodawać, że ludzie, którzy na niego czekali, nie byli zachwyceni. Być może niektórzy mają flashbacki z Wietnamu, jak Nicki Minaj (jeszcze sprzed ujawnienia się jako naczelna Trumpiara) grała w Polsce na Orange Warsaw Festival i również wyszła na scenę ponad godzinę później niż powinna. Cóż. Sean Paul przynajmniej przeprosił - artysta opublikował oświadczenie i nagrał specjalną wiadomość dla Polski i polskich fanów.
WIDEOTak Anna Lewandowska bawiła się na koncercie Bad Bunny'ego! "Najlepiej bawiąca się osoba" (WIDEO)
Sean Paul opublikował oświadczenie dla Polaków po wpadce na Łódź Summer Festival
Gwiazdor naprawdę wziął sobie do serca to, co się stało. Krótko po nieszczęsnym koncercie na Łódź Summer Festival team Seana Paula i on sam opublikowali połączone oświadczenie, które pojawiło się na profilu artysty.
Po przybyciu zgodnie z harmonogramem na swój występ o godz. 22:00 poinformowano go, że organizatorzy festiwalu borykają się z problemami technicznymi związanymi ze sprzętem. Jak wyjaśnia Sean Paul w swoim oświadczeniu wideo, początkowo zapewniono go, że mimo opóźnienia nadal będzie mógł wykonać swój pełny repertuar.
Oprócz tego Sean Paul podzielił się nagraniem, w którym osobiście tłumaczy, dlaczego tak koszmarnie spóźnił się na koncert. Rzadko kiedy w takich przypadkach fani mogą doczekać się tej osobistej reakcji od artysty. Za zarządzanie sytuacją kryzysową Seanowi należy się piątka z plusem.
Hej, Polska, nie będę wam kłamać. To było szalone, ale wiecie, też trochę rozczarowujące. Mówię to dlatego, że byłem bardzo spóźniony na scenie i nie miało to nic wspólnego ze mną czy z moim zespołem. Były jakieś problemy techniczne, kiedy miałem zaczynać i nie mogli tego naprawić. (Czekamy tu jakieś pół godziny. Mają kłopot z dźwiękiem) (...) Ale muszę oddać fanom z polski za ich cierpliwość i czekanie do samego końca. Nie mogłem zagrać pełnego seta. Mogłem dać wam tylko ociupinkę, a chciałem dać wam dużo, dużo więcej
Łódź Summer Festival na razie milczy na temat tego incydentu.
Zobacz: Ludzie pomstują na Łódź Summer Festival. "Błoto, wszędzie BAGNO. WRACAM NOCNYM DO WARSZAWY!"