Łódź Summer Festival od kilku lat przyciąga do miasta dziesiątki tysięcy osób. Darmowe koncerty zagranicznych i polskich gwiazd sprawiają, że wydarzenie cieszy się ogromną popularnością. Tegoroczna edycja, podczas której wystąpili m.in. Bastille, Sean Paul czy Timbaland, nie obyła się jednak bez problemów.
Drugiego dnia festiwalu ze względu na zbyt dużą liczbę uczestników organizatorzy zdecydowali o wstrzymaniu wpuszczania kolejnych osób na teren imprezy, informując o tym wcześniej w mediach społecznościowych. Dla części festiwalowiczów, którzy dotarli na miejsce i czekali w kolejkach, decyzja ta okazała się dużym rozczarowaniem. Sytuacja przed wejściami szybko stała się napięta.
WIDEODoda jak taran WJEŻDŻA w Skolima. "Jakiś przedsiębiorca OD KIEŁBASY" (WIDEO)
Część osób miała próbować sforsować zabezpieczenia i dostać się na teren wydarzenia mimo zamkniętych bramek. Na miejscu interweniowała policja, która utworzyła kordon i próbowała opanować sytuację. Funkcjonariusze musieli reagować wobec osób, które nie stosowały się do wydawanych poleceń.
Nowe informacje po festiwalu w Łodzi. Siedem osób z zarzutami
Początkowo informowano o sześciu zatrzymanych osobach. Ostatecznie liczba ta wzrosła do siedmiu. Jak wynika z informacji przekazanych nam przez łódzką policję, wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy. Grozi im kara do trzech lat pozbawienia wolności.
Siedem osób zostało zatrzymanych. Wszystkie usłyszały zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej, za co grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Są to osoby w wieku od 20 do 28 lat, wśród których jest jedna kobieta
Trzy osoby dodatkowo odpowiedzą za posiadanie narkotyków, a jedna także za uszkodzenie ciała pracownika ochrony.
Trzy osoby z tej siódemki dodatkowo odpowiedzą za posiadanie narkotyków oraz uszkodzenie ciała pracownika ochrony. 28-latek usłyszy również zarzuty kierowania gróźb karalnych oraz uszkodzenia ciała policjantki
Zapytaliśmy rzeczniczkę łódzkiej policji, kiedy dokładnie doszło do eskalacji sytuacji przed bramkami Łódź Summer Festival oraz ilu funkcjonariuszy brało udział w interwencji. Policja nie podaje konkretnej liczby zaangażowanych mundurowych, potwierdza jednak, że do agresywnych zachowań ze strony części uczestników doszło po decyzji organizatora o zamknięciu wejść. Była ona konieczna ze względów bezpieczeństwa, ponieważ osiągnięto limit uczestników na imprezie.
Tak, potwierdzam, że uczestnicy wydarzenia zaczęli zachowywać się agresywnie w momencie, gdy organizator podjął decyzję o zamknięciu bramek. Wówczas w stronę policjantów zaczęły być rzucane butelki i kamienie. Nie informujemy o liczbie policjantów biorących udział w działaniach. Mogę natomiast dodać, że łódzcy funkcjonariusze byli wspierani przez oddziały prewencji z czterech innych miast
Skontaktowaliśmy się z organizatorem imprezy. Do chwili publikacji nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi.