Duffy zapozowała do pierwszego OD 16 LAT zdjęcia. Wykonawczyni hitu "Mercy" powraca na scenę po porwaniu i zgwałceniu (FOTO)
Duffy przez ostatnich kilkanaście lat nie udzielała się publicznie. Artystka wyznała, że przyczyną zawieszenia kariery było jej uprowadzenie, odurzanie narkotykami oraz wielokrotne gwałcenie. Wokalistka powoli powraca do życia publicznego. Na dowód tego w sieci pojawiła się jej najnowsza fotografia.
Duffy uchodziła za wielką nadzieję popowej sceny muzycznej. W 2008 r. niemal cały świat wyśpiewywał słowa jej pierwszego i zarazem największego przeboju "Mercy". Artystka wydała dwa albumy studyjne, za które zgarnęła szereg nagród, po czym całkowicie zaginął o niej słuch.
Mijały lata, a fanom walijskiej wokalistki pozostało jedynie powracać do jej nagrań, którym świetnie udało się przetrwać upływ czasu. W 2020 r. artystka zabrała publicznie głos, tłumacząc swą długą nieobecność. Nikt nie mógł spodziewać się, że wielokrotnie próbowała przerwać milczenie, lecz brakowało jej do tego siły. Duffy wreszcie zdobyła się na najbardziej osobiste wyznanie w swojej karierze, opisując swój niewyobrażalny koszmar.
Wielu z was zastanawiało się, co się ze mną działo, dlaczego zniknęłam. Latem zeszłego roku pewnemu dziennikarzowi udało się ze mną skontaktować. Był tak uprzejmy i dobry, że poczułam się na siłach, by o wszystkim mu opowiedzieć. Prawdą jest - i proszę, zaufajcie mi, że teraz jest w porządku i jestem bezpieczna - że zostałam zgwałcona, odurzona narkotykami i uwięziona na kilka dni. Przeżyłam. Dojście do siebie zajęło mi dużo czasu
Margaret o nowym projekcie muzycznym i swojej... pupie
Duffy pokazała się po bardzo długiej przerwie
Wygląda na to, że 41-letnia dziś wokalistka zamierza wyraźnie zaznaczyć swój powrót do śpiewania. Już w lipcu zagra pierwszy od lat kameralny koncert w Londynie, zapowiadając go premierowymi utworami. W realizacji jest też film dokumentalny, w którym opowie o blaskach kariery, jak i najtrudniejszych doświadczeniach z przeszłości.
Tymczasem Duffy po raz pierwszy od 2010 r., kiedy wbrew własnej woli wycofała się z życia publicznego, została sfotografowana publicznie. Na zdjęciu towarzyszy jej pracownica kawiarni Caffi Largo działającej nieopodal miejsca zamieszkania piosenkarki.
Znana piosenkarka z Nefyn, Aimee Duffy, wpadła dziś rano do Caffi. Zawsze miło widzieć lokalny talent wspierający lokalne działalności
Jak widać, pozostała wierna rozpuszczonym blond włosom stanowiącym charakterystyczny element jej wizerunku w czasach największej popularności. Dla wielbicieli talentu Duffy to wyraźny sygnał, że ich ulubienica uporała się z niewyobrażalną traumą.
Myślicie, że uda jej się jeszcze wrócić na szczyt?
ZOBACZ TEŻ: Duffy lata temu nagle zniknęła z mediów. Okazało się, że została PORWANA i gwałcona. Tak dziś mówi o traumie