Wyprasowana Courteney Cox błyszczy na premierze. Pamiętacie, jak żaliła się na medycynę estetyczną? (ZDJĘCIA)
Courteney Cox należy do grona gwiazd, które publicznie żałowały zbyt intensywnego flirtu z medycyną estetyczną. Teraz aktorka pojawiła się na premierze siódmej części filmu "Krzyk" i zaprezentowała światu jeszcze bardziej wygładzone oblicze. Zmieniła zdanie?
Courteney Cox zdobyła sławę jako ikoniczna Monica w kultowym serialu "Przyjaciele", co zaowocowało kolejnymi intratnymi propozycjami, m.in. w serii filmów "Krzyk". W ostatnich latach o gwieździe głośno było głównie w kontekście licznych zabiegów medycyny estetycznej. Aktorka przyznała w jednym z wywiadów, że w pewnym momencie przesadziła z poprawkami i zdecydowała się zaniechać dalszych ingerencji w urodę.
Zobacz także: Courteney Cox refleksyjnie o operacjach plastycznych: "Musiałam przestać, WYGLĄDAŁAM DZIWNIE"
Teraz do kin wchodzi kolejna produkcja z udziałem gwiazdy. Cox pojawiła się na wielkiej premierze siódmej części filmu "Krzyk", na której zaprezentowała się w stosunkowo skromnej, acz eleganckiej stylizacji. Ciężko powiedzieć, czy wytrzymała w swoim postanowieniu unikania wizyt w gabinetach medycyny estetycznej, ale na premierze prezentowała się wyjątkowo... gładko.
Zobaczcie Courteney na premierze "Krzyku 7". Nadal zachwyca?
Courteney Cox pojawiła się na hollywoodzkiej premierze "Krzyku 7".