Żona reprezentanta Polski kiedyś chciała zjeść… KAMIEŃ z czajnika. Teraz jest WAG i kibicuje na trybunach. Niezły progres?
Choć dziś Aleksandra Żukowska pojawia się na trybunach jako dumna WAG reprezentanta Polski, kilka lat temu w internecie zrobiło się o niej głośno z zupełnie innego powodu - wszystko przez stream, podczas którego padł nietypowy pomysł… jedzenia kamienia z czajnika.
Jeszcze kilka lat temu Aleksandra Mizgalska, dziś już żona piłkarza Mateusza Żukowskiego, była znana głównie z aktywności w mediach społecznościowych i transmisji na żywo.
Doda SZCZERZE o Radku Majdanie: "Nie wiem, czy KOGOŚ JESZCZE PÓŹNIEJ POKOCHAŁAM"
To właśnie podczas jednego z takich streamów doszło do sytuacji, która szybko obiegła internet. W trakcie relacji Aleksandra wpadła na pomysł, że… spróbuje zeskrobać i zjeść osad z czajnika. Obecny obok piłkarz był wyraźnie zaskoczony i próbował ją powstrzymać.
Gadaliśmy o tym, że nie masz jeść kamienia - mówił zirytowany, próbując zażegnać nietypowy pomysł swojej partnerki.
Fragmenty tej sytuacji krążyły w sieci przez długi czas i stały się jednym z bardziej osobliwych internetowych momentów.
ZOBACZ: Marzenie spełnione! Maja z "Dissu na raka" wyprowadziła Roberta Lewandowskiego na murawę (WIDEO)
Od internetowych streamów do stabilnego związku. Dziś są małżeństwem
Czas jednak zrobił swoje. Para od tamtej sytuacji przeszła długą drogę - dziś są już po ślubie, który odbył się około rok temu. Jak widać, piłkarzowi nie przeszkadzały dość nie specyficzne pomysły swojej partnerki.
Wczoraj Mateusz Żukowski, występujący w Śląsku Wrocław, zadebiutował w reprezentacji Polski w meczu z Ukrainą. I choć wynik nie był wybitny, to na trybunach mógł liczyć na obecność żony, która od lat wspiera go w sportowej drodze.
Po meczu Aleksandra Żukowska opublikowała w mediach społecznościowych post, w którym podkreśliła, jak bardzo jest z niego dumna, pokazując kadry z trybun. Dziś nasza "osobliwa" influencerka oficjalnie funkcjonuje już jako WAG reprezentanta Polski.
Niezły progres?