10-latek z "Mam talent!" wciąż ma szansę na finał. W śniadaniówce zapytano go o potencjalną PORAŻKĘ. "Jestem na to gotowy"

Po emocjonującym półfinale "Mam talent!" wciąż nie cichną komentarze widzów. Wszystko przez występ i reakcję 10-letniego Miłosza Jaskuły, który nie dostał się do finału. Teraz chłopiec pojawił się w śniadaniówce i został zapytany o podejście do przegranej.

Miłosz został zapytany o porażkęMiłosz został zapytany o porażkę
Źródło zdjęć: © TVN

Ostatni półfinał programu wywołał prawdziwą lawinę emocji. Jednym z uczestników był 10-letni Miłosz Jaskuła, który zachwycił zarówno publiczność, jak i jurorów. Mimo to nie udało mu się awansować do finału, a jego wzruszenie po ogłoszeniu werdyktu poruszyło tysiące widzów.

Nagrania z jego reakcji błyskawicznie obiegły internet, wywołując szeroką dyskusję na temat udziału dzieci w tego typu programach. Głos w sprawie zabrał nawet jeden z posłów na Sejm, zwracając uwagę na ogromne emocje, z jakimi muszą mierzyć się najmłodsi uczestnicy.

Krupińska wygrała casting na prowadzącą "Mam Talent". Z dumą ogłasza: "Nas tam chyba było z dziesięć"

10-letni uczestnik "Mam talent!" został zapytany o porażkę

W środę, 15 kwietnia, Miłosz pojawił się w programie "Dzień dobry TVN", gdzie opowiedział o kulisach swojego udziału w show. Na kanapie towarzyszyli mu prowadzący - Ewa Drzyzga i Krzysztof Skórzyński.

Choć chłopiec wciąż ma szansę na finał dzięki tzw. dzikiej karcie, w pewnym momencie rozmowa zeszła na mniej przyjemny temat. Padło pytanie, czy bierze pod uwagę scenariusz, w którym nie wygra programu. Miłosz odpowiedział z zaskakującą dojrzałością.

Tak, jestem na to gotowy. Jest bardzo dużo uzdolnionych dzieci i uzdolnionych dorosłych w tym programie. (...) Mogą być przede mną. (...) Wtedy się nie zestresuję, bo i tak była bardzo duża konkurencja. Pogratuluję tym osobom, które wygrały

- powiedział ze spokojem.

Miłosz opowiedział również o tym, co czuł podczas programu, a także o swojej pasji do gry na fortepianie.

Najważniejsze jest to, żeby się nie stresować. Stres zamyka oczy. Jak jesteś w trakcie grania, to ze stresu zatrzymują ci się ręce i nie możesz grać. To jest bardzo ciężkie, żeby zagrać w stresie

- mówił.

Po emisji półfinału internet zalały komentarze widzów, którzy nie kryli wzruszenia, ale i oburzenia. Wielu z nich apelowało o zmiany w formule programu.

Takie emocje są za duże dla dzieci; Może czas wprowadzić ograniczenia wiekowe?; Ten bidulek biedny tak płakał przy werdykcie…

- czytamy w sieci.

Zgadzacie się?

Miłosz Jaskuła w "Dzień Dobry TVN"
Miłosz Jaskuła w "Dzień Dobry TVN" © Instagram
Miłosz Jaskuła
Miłosz Jaskuła © TVN
Miłosz Jaskuła
Miłosz Jaskuła © TVN
Miłosz Jaskuła
Miłosz Jaskuła © TVN
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą