Fotografie z tamtej sesji wróciły do szerokiego obiegu dwa lata temu, gdy w mediach społecznościowych przypomniał je ojciec Lamine'a Yamala. Na kadrach widać młodego Messiego pozującego z niemowlęciem, które po latach - podobnie jak Argentyńczyk - stało się jedną z twarzy FC Barcelony.
WIDEO"Za brzydka na żonę piłkarza". Declan Rice musiał bronić wyglądu swojej ukochanej (WIDEO)
Historia niezwykłego zdjęcia Lamine'a Yamala i Leo Messiego
W gronie wylosowanych znaleźli się rodzice przyszłego reprezentanta Hiszpanii. Na plan zdjęciowy przyszła matka z kilkumiesięcznym synem, a Messi - mający wtedy 20 lat - wziął dziecko na ręce i wykąpał je podczas ujęć. Z czasem te kadry zaczęły funkcjonować jako symboliczne spotkanie dwóch piłkarzy związanych z Barceloną, choć dzieli ich całe pokolenie. Ojciec Yamala pod fotografiami napisał: "Początek dwóch legend".
Joan Monfort, który wykonał zdjęcia, po latach wspominał w rozmowie z "The Guardian", że dla Messiego była to nietypowa sytuacja. Relacjonował, że Argentyńczyk wyszedł z szatni i trafił do pomieszczenia z plastikową wanienką pełną wody, w której było dziecko - i właśnie to miało wówczas zszokować. Monfort mówił też, że Messi początkowo nie był pewny, jak trzymać niemowlę, a sam fotograf nie ukrywał dumy z tego, jak wyjątkową pamiątką okazały się te ujęcia.
Do seniorskiej drużyny Barcelony Yamal wszedł w 2023 r. - już po tym, jak Messi odszedł z katalońskiego klubu. Co istotne, mimo symbolicznego powiązania ich historii, przedstawiciele tych dwóch pokoleń nie zdążyli zagrać razem ani przeciwko sobie. Przed sezonem 2025/26 Yamal przejął natomiast numer 10, kojarzony w Barcelonie z Messim.
Podczas jednej z konferencji prasowych dziennikarze pokazali Yamalowi zdjęcia z pamiętnej "kąpieli" sprzed lat. Piłkarz żartował wówczas, że i on urósł, i "Leo też", a jednocześnie przyznał, że chciałby zmierzyć się z Messim w finale mundialu. Teraz ten scenariusz się spełni: w finale mistrzostw świata 2026 zagrają ze sobą Hiszpania i Argentyna.
Kilka dni temu również Messi skomentował tę historyczną fotografię. Podczas Fanatics Fest w Nowym Jorku wyznał:
To zdjęcie to istne szaleństwo. Takie rzeczy pisze życie. Zrobiłem sobie zdjęcie z nim, gdy był niemowlęciem, a dziś obaj spotykamy się na mistrzostwach świata. To naprawdę niesamowite.
Trudno się nie zgodzić.