49-letnia aktorka urodziła córkę dzięki zamrożonemu nasieniu męża, który zmarł 10 lat temu. "Prawdziwy cud"
Laura Orrico zawsze marzyła o macierzyństwie. Z mężem długo starała się o dziecko. Niestety w 2015 roku mężczyzna zmarł po ciężkiej walce z chorobą. Przed leczeniem zamroził jednak swoje nasienie, które aktorka zdecydowała się wykorzystać po latach. Dziś jest dumną mamą.
Laura Orrico zyskała popularność za sprawą ról w produkcjach: "CSI: Miami" i "Kevin Can Wait". Prywatnie natomiast była żoną grafika filmowego Ryana Cosgrove’a. Para poznała się w 1999 roku. Pięć lat później odbył się ich ślub. Szczęście nie trwało długo, bo spokój zaburzyła choroba mężczyzny.
Jednym z moich największych lęków było to, że nigdy nie będę miała własnej rodziny - mówiła Orrico w wywiadzie dla "People".
ZOBACZ TAKŻE: Jennifer Aniston próbowała zajść w CIĄŻĘ PRZEZ 20 LAT: "Mam dość narracji, że jestem samolubną pracoholiczką".
Brzuszczyńska i Skrzeczkowska szczerze o dziecku i ślubie. Wiemy, jaki mają budżet na wesele marzeń
Małżeństwo marzyło o założeniu rodziny, lecz w 2007 roku u Cosgrove’a zdiagnozowano guz mózgu. Zanim mężczyzna poddał się leczeniu, jego neurochirurg zasugerował, żeby zamrozić jego nasienie. To miało im dać później szansę na zostanie rodzicami. Chociaż po kilku latach walki z chorobą stan Ryana uległ pogorszeniu, małżonkowie zdecydowali się rozpocząć starania o dziecko.
Aktorka zaszła w ciążę dzięki nasieniu swojego zmarłego męża
Aktorka po inseminacjach oraz zabiegach in vitro trzykrotnie zaszła w ciążę. Niestety wszystkie zakończyły się poronieniami. 29 kwietnia 2015 roku Cosgrove zmarł. Laura próbowała ułożyć sobie życie na nowo i spełnić marzenie o byciu matką, ale wszelkie kolejne związki nie przetrwały próby czasu.
Z czasem Laura Orrico zdecydowała się skorzystać z nasienia męża, które wciąż było zamrożone. Nie ukrywała, że decyzja była dla niej bardzo trudna, lecz czuła też, że już kończy się jej czas na macierzyństwo. Ze wsparciem bliskich Ryana skorzystała z In-Vitro. Kilka miesięcy później wynik testu ciążowego był pozytywny.
Laura Orrico urodziła córkę
49-letnia gwiazda powitała upragnione dziecko zaledwie kilka tygodni temu. W trakcie najnowszego wywiadu dla "People" podkreśliła, że córka, która otrzymała imię Aviana, przypomina Cosgrove'a. Jej narodziny nazywa "cudem".
To piękny sposób, by pamięć o nim i jego duch trwały dalej - wyznaje.
Orrico wspomniała również o rodzicach zmarłego męża. Ich wsparcie odegrało kluczową rolę w całym procesie. Gwiazda dodała, że zaledwie dzień po narodzinach Aviany rodzice Cosgrove'a pojawili się, aby po raz pierwszy zobaczyć swoją wnuczkę.
Ich wsparcie znaczy dla mnie bardzo wiele. Widać było, jak aż promienieją. To także dla nich prawdziwy cud. Wszystko jest możliwe. Marzenia naprawdę się spełniają - wyznała.