78-letni Karol Strasburger kiedyś NIE CHCIAŁ być ojcem. O swojej 6-letniej córce mówi dziś: "JEST CZĄSTKĄ MNIE"
Karol Strasburger ponad 6 lat temu zadebiutował w roli rodzica. 78-letni dziś aktor wyznał, że ojcostwo nie zawsze znajdowało się na liście jego priorytetów życiowych. Dziś jednak nie wyobraża sobie życia bez ukochanej Laury u boku.
Karol Strasburger zjednał sobie sympatię milionów Polaków nie tylko za sprawą swoich kultowych kreacji filmowych, ale również dzięki prowadzeniu kultowej "Familiady", która już od ponad 30 lat (!) towarzyszy nam przy weekendowych obiadach. Przez zdecydowaną większość kariery towarzyszyła mu żona Irena. Niestety, w 2013 r. aktor przeżył olbrzymią tragedię po śmierci kobiety swojego życia, która przez kilkanaście miesięcy walczyła z białaczką.
Ulubieniec publiczności zdecydował się raz jeszcze stanąć na ślubnym kobiercu. Jego serce zabiło mocniej do młodszej o 37 lat menedżerki i specjalistki od PR, Małgorzaty Weremczuk. W sierpniu 2019 r. sformalizowali swój związek, a zaledwie 3 miesiące później na świecie pojawiła się ich córka. Jak przyznał aktor w jednym z wywiadów, ochrona dzieciństwa małej Laury jest dla nich priorytetem.
Strasburger o młodszej o 37 lat żonie: "Jest dla mnie muzą". Zwrócił się do hejterów, komentujących różnicę wieku w ich związku
Karol Strasburger doskonale spełnia się w roli ojca
Gospodarz rodzinnego teleturnieju nigdy nie ukrywał, że odkładał w czasie decyzję o rodzicielstwie. Nieraz podkreślał, że posiadanie dziecka we wcześniejszym etapie życia mogłoby kolidować z jego zobowiązaniami zawodowymi i możliwościami realizacji swoich pasji. Decyzja o powiększeniu rodziny dopiero po 70-tce była przez niego w pełni przemyślana.
Myślę, że dziecko by mi wtedy przeszkadzało. Nie miałem dystansu, dojrzałości żadnej, tak zresztą jak większość młodych ludzi. Będąc w tym wieku ojcem, wydaje mi się, że jestem lepszym ojcem niż bym miał nim być, mając lat 20 parę, 30, gdy dużo grałem w serialach
Karol Strasburger udzielił właśnie wywiadu portalowi Kozaczek.pl, w którym podzielił się rodzicielskimi doświadczeniami. Jak przyznał, jego tata marzył o możliwości spełniania się w roli dziadka. Niestety, nie było mu dane poznać swojej wnuczki. Z biegiem lat aktor dojrzał do decyzji o ojcostwie.
To było moje marzenie. Moje marzenie się ziściło i przyznam szczerze, że ziściło się w takim szczęściu ponad wyobrażalnym wręcz. Moje małe dziecko może być już tak dorosłe, że może być tak mądre, że staje się partnerem do życia, że człowiek nie ma takiego poczucia, że jest sam. Idę sobie z dzieckiem na targ, na zakupy i ono notuje: "Tata, jeszcze pomidorki musimy kupić, jeszcze ziemniaczki". Myślę, to jest cudowne, że jest ktoś ze mną, kto jest cząstką mnie
78-latek dodał też, że każdy rodzic powinien aktywnie uczestniczyć w życiu dziecka od pierwszych jego chwil. "To jest bardzo odpowiedzialna funkcja i trzeba na to mieć czas" - podkreślił w wywiadzie.