Mąż Agnieszki Maciąg przytoczył jej ostatnie słowa. "Pękało mi serce"

Robert Wolański podtrzymuje pamięć o zmarłej 1,5 miesiąca temu Agnieszce Maciąg. Tym razem wrócił wspomnieniami do ich ostatnich wspólnych chwil. Poruszony mężczyzna zdradził, co usłyszał od żony tuż przed jej odejściem.

Agnieszka Maciąg i Robert WolańskiAgnieszka Maciąg i Robert Wolański tworzyli związek przez prawie 30 lat
Źródło zdjęć: © KAPiF
Kamil Kozłowski

Odejście Agnieszki Maciąg było prawdziwym ciosem dla setek tysięcy jej wielbicieli i czytelników wydanych przez nią książek poświęconych samorozwojowi i życiu w zgodzie z samym sobą. Przede wszystkim jednak doświadczyło ono najbliższych modelki - męża, Roberta Wolańskiego, oraz ich 14-letniej córki Heleny i będącego owocem jej poprzedniego związku syna, Michała, który pożegnał mamę we wzruszających słowach. Wielka gwiazda lat 90. spoczęła w połowie grudnia na warszawskich Powązkach.

Profil instagramowy byłej modelki wciąż uzupełniany jest nowymi wpisami. Jej mąż zobowiązał się do kontynuacji internetowej aktywności żony, przedstawiając ją z bardziej prywatnej strony oraz wspominając ich wspólne chwile, co wybrzmiało szczególnie emocjonalnie w trudnym dla niego okresie Świąt. Osobiste przeżycia przeplata pasującymi do nich fragmentami książek. Tym razem zdecydował się odtworzyć przebieg ich pożegnalnej rozmowy.

Tytuł MISS motywuje Wachowicz do dbania o siebie. Mówi o kanonach piękna w konkursach piękności i o zwyciężczyniach plus size

Mąż Agnieszki Maciąg usłyszał od niej niezwykle ważne słowa

We wtorkowy wieczór Robert Wolański podzielił się jedną z najbardziej osobistych historii w swoim życiu. Z opublikowanego przez niego wpisu wynika, że Agnieszka Maciąg odeszła z poczuciem spełnienia na polu rodzinnym.

Pod koniec mówiła, że mieliśmy piękne życie. Żebym pamiętał o szczęściu w dalszym naszym - moim i Heleny - życiu. Mówiła, że jest wypełniona szczęściem. Że tyle zrobiła. Że chce odpocząć. Ale słowo "szczęście" i uśmiech na jej twarzy ciągle były obecne. Nie mogłem w to uwierzyć. Pękało mi serce, a jednocześnie uśmiechaliśmy się do siebie

- napisał we wzruszających słowach.

W jednym z fragmentów mężczyzna podkreślił też słowa żony o głębokiej wierze oraz zrozumieniu i przyjęciu tego, co przynosi nam los. Jak podsumowała, "szczęście to pogodzenie się z przeszłością i akceptacja tego, co jest, aby przyszłość mogła rozwijać się zgodnie z boskim planem".

Mówiła, że prawdziwe szczęście to znalezienie czasu na okazywanie sobie miłości. Czas, żeby świadomie ze sobą być. Mówiła "kocham" i "dziękuję". Kochała pełnią piersią. Nigdy nie odwróciła się od życia

- ujawnił.

Mąż Agnieszki Maciąg wyznał też, że wrócił do lektury jej książek, by wyciągnąć z nich jeszcze więcej lekcji na temat doceniania każdego dnia, jaki jest nam dane przeżyć, oraz pozytywnego nastawienia nawet w sytuacjach największych kryzysów i perturbacji życiowych.

Agnieszka Maciąg i Robert Wolański
Agnieszka Maciąg i Robert Wolański © AKPA | Engelbrecht
Agnieszka Maciąg i Robert Wolański
Agnieszka Maciąg i Robert Wolański © AKPA | Engelbrecht
Agnieszka Maciąg i Robert Wolański
Agnieszka Maciąg i Robert Wolański © AKPA | Engelbrecht
Robert Wolański
Robert Wolański © AKPA | Jacek Kurnikowski
Agnieszka Maciąg
Agnieszka Maciąg © AKPA | Filip Radwański
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą