Mąż Agnieszki Maciąg wspomina KRYZYS w ich małżeństwie. "Nie widywaliśmy się przez ROK"
Robert Wolański wciąż publikuje na koncie zmarłej żony kolejne posty. W najnowszym postanowił powspominać ślub i te nieco gorsze, aczkolwiek budujące ich relację momenty.
Agnieszka Maciąg to jedna z nielicznych polskich modelek, którym udało się podbić zagraniczne wybiegi. W pewnym momencie atrakcyjna brunetka zrezygnowała jednak z modelingu i skupiła się na rodzinie i promowaniu zdrowego trybu życia. Prowadziła bloga i napisała kilka książek, które inspirowały wielu do zmiany nawyków i poszukiwania wewnętrznej harmonii.
Pod koniec listopada media obiegła przykra wiadomość o przedwczesnym odejściu Agi. Modelka od lat zmagała się z chorobą nowotworową. Jej pogrzeb odbył się w połowie grudnia i uczestniczyło w nim wiele znanych osób.
TYLKO U NAS! Qczaj o kryzysie z partnerem. Jest szczęśliwy? „Miałem trudny czas związkowy. Kocham Tomka, a Tomek kocha mnie...”
Rober Wolański wspomina ślub z Agnieszką Maciąg
Pogrążony w żałobie mąż Maciąg wciąż regularnie publikuje na jej instagramowym profilu. W piątek wrzucił nowy post, w którym pochylił się nad ich relacją. Najpierw wspomniał o ślubie.
We dwoje. To byłaby nasza 15. rocznica ślubu. 31 grudnia. Jak na związek, który trwał wtedy już 14 lat, pobraliśmy się dość spontanicznie. Załatwiliśmy wszystkie formalności w jakimś szalonym tempie, biegając po urzędach, ambasadach, myśląc jak wszystko razem poskładać. Powiedziała: "To będzie świetna data. 31 grudnia. Pomyśl. Tego dnia wszędzie będą świętować i puszczać fajerwerki dla nas! W naszą rocznicę!". Tak też się stało. Każdego roku piliśmy szampana świętując naszą rocznicę ślubu, patrząc na niebo zalane ognistymi kwiatami, gwiazdami i fontannami iskier - czytamy pod ich wspólnym czarno-białym zdjęciem.
Robert Wolański o kryzysie małżeńskim
Dalej Robert Wolański ujawnił, że w ich małżeństwie nie brakowało tych gorszych momentów. Wspomniało poważnym kryzysie, z jakim mierzyli się kilka lat temu.
Nie zawsze było kolorowo i dobrze. Przeszliśmy nasz kryzys i nie widywaliśmy się właściwie przez rok. Ale to był czas dojrzewania. Odnalezienia siebie. Czas oddania wolności sobie samemu i sobie nawzajem. Gdy to zrozumieliśmy, poczuliśmy że idziemy jednak w tą samą stronę. Że wszędzie ze sobą jest nam po drodze. Że nam ze sobą dobrze. Że się kochamy. Miłość pod każdą postacią była dla nas najważniejsza. Była drogą. Była kluczem do wszystkich drzwi. Była rozwiązaniem wszystkich wątpliwości. Mówiła: "Twoją ulubioną piosenką powinna być "All you need is LOVE"". Tak było. Wszystko czego potrzebujemy to Miłość. Dojrzała. Szalona. Miłość, która nie ogranicza. Nieskończona - rozpisał się.
Następnie wypunktował trzy hasła dotyczące miłośnych relacji (Miłość zaczyna się od siebie, Wolność w miłości i Miłość jako energia i wybór) i je rozwinął.
Doceniacie jego aktywność na profilu Agnieszki?