Adrian Szymaniak ze "ŚOPW" mówi, jak się teraz czuje i co dalej z leczeniem. Pokazał fakturę: "Dzięki Wam jest to możliwe"
Adrian Szymaniak kilka dni temu przekazał, że ma wznowę guza. Teraz ponownie zabrał głos i wspomniał, jak się czuje i jakie są jego plany na najbliższe tygodnie. "Za 3 miesiące będzie kolejne badanie obrazowe".
Kilka miesięcy temu Adrian Szymaniak ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" usłyszał szokującą diagnozę. U męża Anity Szydłowskiej wykryto glejaka IV stopnia, a były uczestnik show kontynuuje walkę o powrót do zdrowia. Niestety nie jest to łatwe, a we wtorek ujawnił, że wykryto u niego wznowę guza.
Adrian ze "ŚOPW" mówi, co dalej z leczeniem
Aktualny stan zdrowia skomentowała już ukochana Adriana, która nie ukrywa, że to dla niej wyjątkowo trudna sytuacja. Nie zamierzają się jednak poddać i już mają konkretne plany na najbliższe tygodnie. Teraz Adrian znów zabrał głos za pośrednictwem InstaStories.
Wiem, że wywołało to [informacja o wznowie guza - przyp.red.] poruszenie sieci. Nie takie było moje założenie. (...) Cały rezonans był czysty, wszystko szło fajnie, pięknie. Radiochemioterapia sześciotygodniowa w Bydgoszczy również przebiegała sprawnie. Faktycznie w drugim tygodniu całej tej radiochemioterapii miałem gorszy okres, byłem bardziej ospały, miałem mdłości, wymioty, ale to się wszystko uregulowało i było w porządku. Każdotygodniowe badania krwi były znakomite, patrząc na wyniki - okaz zdrowia. Rezonans po zakończonej radioterapii również był czysty, więc wszystko szło jak z płatka.
Te pary ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" wytrwały w małżeństwie
Niestety rzeczywistość okazała się inna. Na szczęście Adrian zapewnia, że cieszy się dobrym samopoczuciem.
W poniedziałek 12 stycznia miałem kontrolny rezonans głowy, który jednak pokazał, że w miejscu wycięcia pojawia się mała aktywność guza. Mówię tutaj mała, bo mówimy tu o jakiejś 2-3 mm zmianie, natomiast wykluczyło mnie to całkowicie z wzięcia udziału w tym badaniu klinicznym. (...) Najważniejsze jest to, że jestem w dobrej formie, psychicznej przede wszystkim, fizycznej również.
Szymaniak udostępnił też zdjęcie fragmentu faktury, co ma związek ze zbiórką na jego leczenie. Mówi, co dalej.
Teraz idę w systemie dalszej chemioterapii T-modalem przez najbliższe 6 miesięcy. Oczywiście uruchamiam też TTFields komercyjnie, w 100% odpłatny. Dziękuję Wam za wsparcie, bo to dzięki Wam jest to możliwe. Właśnie dokonałem płatności w dniu wczorajszym na początek, żeby zacząć tę terapię, w kwocie 240 tysięcy złotych. Później 120 tysięcy złotych miesięcznie za użytkowanie tego sprzętu. Po weekendzie otrzymam go do domu, więc będę już następnym razem w czepeczku, który będzie blokować podział komórek nowotworowych i będę podpięty pod ten sprzęt. Za 3 miesiące będzie kolejne badanie obrazowe, więc wtedy zobaczymy.