Skiba ostrzega Skolima: "Za dwadzieścia lat nie będziesz już tak znany jak teraz, a Twoje biznesy mogą zbankrutować"
Wygląda na to, że gwiazd oburzonych słowami Skolima o emeryturach artystów jest coraz więcej. Do dyskusji włączył się właśnie Krzysztof Skiba i porównał "króla latino" do... Janusza Palikota.
Skolim podczas spotkania z fanami, zorganizowanego przy okazji promocji firmowanych swoim nazwiskiem kiełbasek, odniósł się do sytuacji finansowej artystów oraz planowanych zmian w systemie ich zabezpieczenia emerytalnego. Muzyk nie owijał w bawełnę prezentując swoje stanowisko.
Pojechałem dzisiaj na live o tych ku*wach artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, prze*pali, albo ci młodzi robią taką chu*ową muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś ku*wy i ćpu*ów
"Są niesamowicie odklejeni" Skolim ostro o gwiazdach
Kontrowersyjne słowa Skolima nie pozostały bez odpowiedzi. Wśród osób, które najostrzej zareagowały na jego wypowiedź, znalazła się Doda. Piosenkarka zdecydowanie opowiedziała się po stronie artystów, a młodszemu koledze poradziła, by... zajął się sprzedawaniem kiełbasy.
Teraz głos w sprawie zabrał także Krzysztof Skiba. Muzyk nie krył swojego oburzenia słowami "króla latino" i opublikował w mediach społecznościowych obszerny wpis, który wymownie zatytułował: "Do Skolima, co wstydu ni ma".
Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale są artyści, którzy nie zarabiają milionów tak jak Ty. Dostać się do uczelni artystycznej jest bardzo trudno i czeka to, tylko tych najbardziej utalentowanych. Studiujesz tam potem pięć lat, a po studiach dostajesz dyplom i grasz w teatrze, czy filharmonii za grosze. A często latami grasz w offowych teatrach lub zespołach na bieda umowy o dzieło. To nie jest fajne, gdy bogaty naśmiewa się z biednych. Spytaj swojej babci. Tak, tej co ostatnio po naszym koncercie w Krakowie, robiła sobie ze mną zdjęcie. Ona ci to potwierdzi
Skiba zwrócił uwagę, że problem nie dotyczy gwiazd odnoszących sukcesy i regularnie zarabiających na koncertach czy sprzedaży płyt. Zdaniem Skiby dyskusja o emeryturach dla artystów powinna koncentrować się przede wszystkim na tych twórcach, którym nie udało się osiągnąć komercyjnego sukcesu. Przekonywał również, że wsparcie dla tej grupy nie byłoby niczym wyjątkowym, wskazując na inne środowiska zawodowe - m.in. rolników i księży, które od lat korzystają z różnych form państwowych dopłat.
Ja i Ty nie potrzebujemy żadnych emerytur. Ja sprzedałem miliony płyt, a Ty grasz koncerty w każdej dziurze, bo jesteś na fali. Ale są tacy artyści, którzy nie odnieśli sukcesu. Swoją niemądrą wypowiedzią naszczułeś na biedaków. Zrobiłeś prezent głupiej gawiedzi, która zawsze się cieszy z takich populistycznych, ostrych wysrywów. Tu nie chodzi o to, by społeczeństwo dopłacało do artystów. Tu chodzi o sprawiedliwy podział tego, co w Polsce mamy do podzielenia
Wokalista przywołał również przykłady wybitnych twórców, którzy za życia zmagali się z biedą i nie doczekali się uznania na miarę swojego talentu.
Wybitny kompozytor Amadeusz Mozart został pochowany w zbiorowym grobie dla biedaków, bo miał długi. Dziś w Wiedniu i w całej Europie ma swoje place, ulice i pomniki, a największe orkiestry świata grają jego kompozycje. Polski poeta Norwid zmarł z biedy i głodu w paryskim przytułku. (...) Malarz Władysław Strzemiński zmarł w latach 50. w Łodzi z głodu. (...) Wątpię abyś Ty po śmierci miał swoje muzeum, albo aby uczyli o Twoich piosenkach w szkole
Lider Big Cyc postanowił również udzielić Skolimowi osobistej przestrogi. Przywołał historię Janusza Palikota, który przez lata uchodził za człowieka sukcesu, dysponował ogromnym majątkiem i był jedną z najbarwniejszych postaci polskiego życia publicznego.
Wiesz, że Cię lubię i życzę Ci dobrze, ale pamiętaj, że los bywa okrutny. Był taki milioner i polityk jak Janusz Palikot. Wygadany i wyszczekany facet po filozofii, a uwierz mi, że filozofia porządkuje łeb niesamowicie. Też miał pełno siana, kupował sobie całe kamienice i inwestował w różne biznesy, brylował w mediach, był dowcipny i znany, dla jaj założył nawet własną partię polityczną. A potem nagle coś nie wyszło stracił fortunę, siedział w kiciu i teraz jest cieniem siebie sprzed lat. Takich jak on upadłych milionerów są w Polsce setki. Za dwadzieścia lat nie będziesz już tak znany jak teraz, a Twoje biznesy mogą zbankrutować jak Palikota. Możesz też zachorować i przestać podobać się dziewczynom. Noga ci zgnije i nie będziesz już tak atrakcyjny. Nie warto więc mówić głupot i śmiać się z biedniejszych kolegów po fachu, bo zawsze możesz kiedyś do nich dołączyć i wówczas przyda ci się emerytura
Myślicie, że Skolim odniesie się do słów kolegi po fachu?