Afera jajowa w "Królowej przetrwania". Rutkowski podsumowała wąty Felicjańskiej: "Wolę kupić 10 jajek niż PÓŁ LITRA"
Nadszedł czas na drugą rundę starcia: Ilona Felicjańska vs. Maja Rutkowski. Była modelka posądziła swoją rywalkę o udawanie przed kamerami, że nie interesuje jej bogactwo, jakim chwali się w sieci. Żona Krzysztofa Rutkowskiego w odpowiedzi uderzyła w jej najczulszy punkt.
Czy wśród widzów "Królowej przetrwania" znajduje się choćby jedna osoba, która ogląda program ze względu na samą rywalizację w dżungli? Zdecydowanie więcej emocji dostarczają odpowiedzi uczestniczek obnażające ich braki w edukacji oraz ich szczere do bólu wyznania. Oczywiście wszystko musi być okraszone elementami strategii i kombinatorstwa celem wyzbycia się nielubianych przez grupę uczestniczek.
Wydawać by się mogło, że poprzednia eliminacja zakończy udział Ilony Felicjańskiej. Podczas porannej rozmowy w campie Mała Ania otwarcie przyznała, że gdyby miała podejmować decyzję wbrew woli grupy, to właśnie na nią oddałaby swój głos. Tymczasem nie dość, że pozostała w rywalizacji, to jeszcze znów podjudziła Maję Rutkowski. Przypomnijmy, że panie mają na pieńku po tym, jak dawna gwiazda wybiegów posądziła żonę detektywa bez licencji o publiczne dyskredytowanie matki jego syna z nieprawego łoża.
Krzysztof Rutkowski podsumował udział żony w "Królowej przetrwania". "Najęłaś się na psa, szczekaj jak ci każą"
Maja Rutkowski dosadnie odpowiedziała Ilonie Felicjańskiej
W sieci przedpremierowo jest już dostępny szósty odcinek "Królowej przetrwania". Jedno jest pewne - fani show będą zachwyceni. Kolejny poranek w lankijskiej dżungli rozpoczął się od nietypowego wyznania pławiącej się na co dzień w luksusach Mai, która ni stąd, ni zowąd wypaliła: "Mi w codziennym życiu dużo nie potrzeba". Na jej nieszczęście wypowiedź dotarła do rozkładającej talerze Felicjańskiej.
Czym innym jest dostosowanie, a czym innym jest hipokryzja, że ja lubię proste życie
Rutkowski zapewniła, że wspólnie z mężem "żyją prosto każdego dnia", a przechwalanie się drogimi autami i markowymi fatałaszkami jest domeną Krzysztofa. To wytłumaczenie nie usatysfakcjonowało Felicjańskiej.
Ja nie oceniam tylko mówię, co widzę, co wiem i co jest pokazywane, jak się promujecie
Maja ewidentnie powstrzymywała się przed wybuchem złości. Upust swoim emocjom dała w wypowiedzi przed kamerami, wyraźnie sugerując, że Ilona jest sfrustrowana niepowodzeniami życiowymi, a ona sama "nie będzie się tłumaczyć ze swojego sukcesu". Między paniami nawiązała się gorąca dyskusja na temat "luksusów" dnia codziennego i... kupowania jajek ze wsi.
Kupuję sobie od pani na wsi jajka i jem te jajka i mi to wystarczy
Felicjańska nie dała za wygraną i dalej wymądrzała się, że "jajka od pani na wsi są dużo droższe i dużo bardziej ekskluzywne niż te w Biedronce po 20 groszy". Maja ugryzła się w język, choć w "setce" nie szczędziła Ilonie złośliwości, nawiązując do choroby alkoholowej 52-latki.
Nie muszę jeść kawioru, krewetek. Spokojnie wystarczą mi jajka wiejskie, no ale oczywiście Ilona też powiedziała, że na wiejskie jajka trzeba mieć pieniądze, a tutaj już teraz może powiem: "No tak, ale wolę kupić 10 jajek niż pół litra". Ja pracuję nad swoim wnętrzem, dlatego też nie jestem złośliwa i nikomu bym nie zarzucała, że ty jesteś taki, bo ty masz. Ja się z tym nie zgadzam. Ludzie są wstrętni
Myślicie, że Felicjańska odpowie jej po emisji odcinka?