Agatatestuje odgryzła się Sandrze Kubickiej, która wytknęła jej BRAK DZIECI: "To nieeleganckie i bardzo uproszczone"
Agatatestuje poskarżyła się na mało komfortowy lot w towarzystwie zanoszącego się płaczem dziecka. Sandra Kubicka dość nerwowo zareagowała na jej rolkę, dając do zrozumienia, że najwięcej do powiedzenia w takich kwestiach mają bezdzietne kobiety. Influencerka właśnie odbiła piłeczkę.
Dzień bez burzy w internecie uznalibyśmy za dzień stracony. Tym razem prowodyrką konfliktu (zupełnie nieświadomie) została Agnieszka Wis, influencerka znana pod pseudonimem Agatestuje. Zgodnie z wymyśloną przez siebie nazwą zamieszcza na profilu rekomendacje restauracji i hoteli, nierzadko wykazując się przy tym ciętym językiem.
W jednej z ostatnich opublikowanych rolek kobieta podkreśliła niedogodności podróżowania samolotem w towarzystwie zapłakanego dziecka.
Chyba muszę oddać słuchawki do reklamacji, niestety nie wytłumiły dźwięku. Co sądzicie o dzieciach w samolocie? Współczuję rodzicom...
Instagramowe algorytmy podsunęły ten materiał Sandrze Kubickiej. Wyraźnie oburzona mama prawie 2-letniego Leonarda ironicznie zasugerowała jego twórczyni wynajęcie prywatnego samolotu, jeśli płacz oseska jest dla niej tak problematyczny. W dalszej części komentarza pokusiła się o jeszcze większą złośliwość. "Zawsze spinają się o dzieci te, które ich nie mają i nie mają pojęcia, jak bardzo jest to stresująca sytuacja dla rodzica" - dodała.
Woliński mówi NIE jeśli chodzi o karmienie dzieci w restauracji: "To jest niefajne, jak pani wyjmuje pierś"
Sandra Kubicka doczekała się odpowiedzi
Agatestuje, w odróżnieniu od większości gwiazdek TikToka, które ostentacyjnie wypluwały matchę firmowaną nazwiskiem Kubickiej, kilka miesięcy temu doceniła walory smakowe serwowanego przez nią napitku. Tym bardziej dziwi więc fakt, że była modelka pokusiła się o kąśliwą opinię w jej kierunku. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać.
Podkreślanie pasywno-agresywnym tonem, że tylko osoby bez dzieci mogą mieć takie zdanie, jest zwyczajnie nieeleganckie i bardzo uproszczone. Dostałam kilkadziesiąt wiadomości od rodziców (dzieci 6-12 lat), którzy piszą wprost, że też nie znoszą takich sytuacji w samolocie, więc to nie jest kwestia "posiadania dzieci", tylko normalnego doświadczenia i granic komfortu. Ja też mam prawo czuć się źle i tak było w tym przypadku. Miałam atak IBS (zespół jelita drażliwego - przyp. red.). Powtarzam - to była opinia o konkretnej sytuacji (zresztą współczująca rodzicom, dobrze byłoby czytać ze zrozumieniem. Może następnym razem użyję polinglisz, żeby było niektórym łatwiej), a nie atak na dzieci czy rodziców
Agatestuje zaznaczyła też, że "kocha dzieci", co nie oznacza, że nie można wypowiedzieć się krytycznie na temat różnych sytuacji z ich udziałem, zwłaszcza tych, które wywołują u innych dyskomfort.
Myślicie, że Sandra szykuje już ripostę?
Twój Pudelek, Twoje zdanie! Wypełnij ankietę o Pudelku.