Choć od zakończenia prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego minęły już niemal dwie dekady, on i jego żona Jolanta wciąż darzeni są przez Polaków ogromnym sentymentem. Dla wielu to do dziś jedna z najbardziej zgranych i z pewnością najbardziej stylowych par prezydenckich w naszej historii. Rodzinne tradycje bycia na świeczniku z powodzeniem kontynuuje ich córka. Aleksandra Kwaśniewska doskonale odnalazła się w mediach, a dziś prężnie działa w sieci, gdzie chętnie dzieli się z fanami urywkami ze swojego życia. Tym razem uraczyła obserwatorów kadrami z wyjątkowej, rodzinnej wyprawy.
Zobacz także: Ola Kwaśniewska złożyła życzenia mężowi publikując PRYWATNE KADRY z rodzinnego albumu. Słodko? (ZDJĘCIA)
WIDEOKuba Badach o emeryturach dla artystów
Aleksandra Kwaśniewska zabrała rodziców w Alpy
Ola Kwaśniewska, która znana jest z zamiłowania do podróży, postanowiła zafundować sobie i rodzicom małą podróż w czasie. Słynna rodzina wybrała się w Alpy, gdzie czekała na nich nie lada gratka. Zamiast luksusowych, nowoczesnych kurortów, Kwaśniewscy postawili na zwiedzanie Szwajcarii z okien historycznego pociągu z lat 20. ubiegłego wieku.
Dziennikarka pochwaliła się w sieci serią urokliwych zdjęć z tej wyprawy. Trzeba przyznać, że widoki robią kolosalne wrażenie. Przez szyby pociągu Kwaśniewscy mogli podziwiać między innymi potężny, spieniony wodospad spływający po stromych, skalistych zboczach. Prawdziwym hitem jest jednak samo wnętrze zabytkowego składu. Ola uwieczniła na fotografiach klimatyczne, lśniące drewniane panele, detale w postaci starych wentylatorów i urocze, miękkie kanapy obite wzorzystym, bordowo-złotym pluszem, które wyglądają, jakby żywcem wyjęto je z innej epoki.
Zobacz także: Kuba Badach ujawnił, jak zwraca się do Kwaśniewskich! Tak wspomina ich PIERWSZE spotkanie. Chciał im zaśpiewać... hymn Polski
Nie zabrakło oczywiście pamiątkowej, rodzinnej fotki zrobionej prosto z peronu. Na tle ciemnozielonego wagonu pierwszej klasy zapozowała uśmiechnięta od ucha do ucha, "wyluzowana" Ola w szerokich, modnych jeansach i czapce z daszkiem. Tuż obok niej stanęła Jolanta Kwaśniewska, która po raz kolejny udowodniła, że miano "ikony stylu" nosi nie bez powodu – w wygodnych dzwonach, granatowej kamizelce i z twarzowymi okularami wyglądała niezwykle szykownie i młodzieńczo. Towarzyszył im uśmiechnięty Aleksander Kwaśniewski, który również postawił na sportowy, niezobowiązujący "look".
Sama Aleksandra nie kryła zachwytu nad nietypową wycieczką i podzieliła się z fanami swoimi wrażeniami.
A skoro już Wam tu piszę o fajnych rzeczach do zrobienia w okolicach alpejskich, to wspomnę również, iż z inicjatywy naszej koleżanki z szajbą na punkcie kolei (kocham ludzi z szajbami) przemierzyliśmy też piękną trasę z Davos do Filisur (między innymi wiaduktami wpisanymi na listę UNESCO) i to nie byle czym, tylko historycznym pociągiem z lat 20. poprzedniego wieku i był to straszny czad. Pociąg kursuje do końca października i przy okazji można odwiedzić Muzeum Kolei Retyckich, które znajduje się kawałeczek dalej, w Bergün – napisała na Instagramie.
Chcielibyście towarzyszyć Kwaśniewskim w podróży? Zobaczcie fotki z wyprawy.