Najnowsza edycja reality-show "Azja Express" dostarcza widzom niemałych emocji. Wśród par walczących o przetrwanie na balijskich szlakach ogromne zainteresowanie budzi duet Katarzyny Zillmann i Janji Lesar, których miłość wybuchła dokładnie rok temu na parkiecie "Tańca z Gwiazdami". Obie panie słyną z niespożytej energii i twardego charakteru, jednak wściekłe tempo rywalizacji niesie ze sobą spore ryzyko uszkodzeń ciała. Sportsmenka niewątpliwie zasłużyła na miano najbardziej kontuzjogennej uczestniczki.
Partnerki nie zaliczyły najlepszego startu w programie, a tancerka po emisji pierwszego odcinka publicznie ubolewała nad pokazaniem jej w dosyć intymnych ujęciach. Z kolei już w najbliższą sobotę widzowie będą świadkami krwistych (i to dosłownie) scen z udziałem Kasi. Zillmann na własnej skórze przekona się, że powiedzenie "Gdy się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy" nie wzięło się znikąd.
WIDEOJanja Lesar rozprawia o relacjach z mamą Zillmann. "Wie, że Kasia jest zaopiekowana"
Katarzyna Zillmann zaczęła krwawić na wizji
Bohaterki "Azji Express" skorzystały z uprzejmości kierowcy, który ułatwił im wykonywanie misji. Podczas wyjmowania plecaków wioślarka niefortunnie uderzyła głową o otwarte drzwi bagażnika. Natychmiast złapała się za czubek głowy, a po chwili na jej dłoni pojawiły się ślady świeżej krwi.
Oh, sh*t, krew... Łeb se rozbiłam, no
Janja Lesar od razu ruszyła towarzyszce na pomoc, jednak wymiana zdań między paniami przebiegła w nerwowej atmosferze.
- Co jeszcze z Tobą będzie? - dopytywała przejęta Janja.
- G**no! - odparła krótko obolała Zillmann.
- Zadzwoniliście po lekarza? - dopytywała produkcję jej wyraźnie przejęta kompanka.
Mimo sączącej się krwi, 31-latka udowodniła, że ma nerwy ze stali. Gdy emocje już opadły, w wypowiedzi do kamery wspominała ten moment z szerokim uśmiechem.
Tam sobie przygwoździłam, ale czułam, jak mi się mrówki rozchodzą po całej głowie
Na szczęście skończyło się tylko na strachu i bolesnym guzie. Kibicujecie im w wyścigu po wygraną?