Marta Nawrocka od ponad roku pełni funkcję pierwszej damy. W ramach swoich publicznych obowiązków regularnie podróżuje i uczestniczy w rozmaitych wydarzeniach. Ostatnio zdecydowała się na obszerną rozmowę z Bogdanem Rymanowskim. W trakcie wywiadu opowiedziała między innymi o tym, jak wyglądała przeprowadzka rodziny z mieszkania w bloku do Pałacu Prezydenckiego. Rozmawiała też m.in. o wychowywaniu dzieci, a nawet o relacjach z teściową.
Zobacz: Marta Nawrocka ujawnia, że po ślubie mieszkali z matką prezydenta. Jakie ma relacje z TEŚCIOWĄ?
Dziennikarz pytał również o codzienne życie z prezydentem Karolem Nawrockim, w tym o jego nawyki. Odpowiadając na pytanie dotyczące zachowań męża, które bywają dla niej uciążliwe, pierwsza dama odniosła się do kwestii domowych porządków. Przyznała wprost, że prezydent "nie odnosi talerzy do kuchni, a po kawie zawsze zostawia filiżankę".
WIDEOKatarzyna Grochola o hejterach: "Dobrze, może dla tego BOTA JESTEM SKOŃCZONA" (WIDEO)
Marta Nawrocka wspomniała o nałogu męża
Wątek codziennych przyzwyczajeń płynnie przeszedł w temat nałogów głowy państwa. Marta Nawrocka potwierdziła używanie przez męża woreczków nikotynowych, traktując to jako element jego codziennej rutyny.
Prezydent nie kryje swojego jednego nałogu. Ale myślę, że ten nałóg zastępuje mu tak naprawdę kawę. To jest taki jego zwyczaj jak kawa – powiedziała Marta Nawrocka.
Następnie zwróciła uwagę na inne, pozapolityczne aktywności i zainteresowania męża, wskazując na to, czemu faktycznie poświęca najwięcej czasu.
A tak naprawdę to uzależniony jest zupełnie od czegoś innego – od książek, od sportu. A snusy już były i już wszyscy o nich wiedzą, po co tym mówić — podsumowała.
Zobacz także: Marta Nawrocka tłumaczy się z afery ze Skolimem w Juracie i mówi o uczestnikach koncertu: "To nie były DZIECI"