Amerykanie domagają się wysłania syna Donalda Trumpa na front. Przed armią może "uchronić" go... wzrost
W obliczu narastających napięć na Bliskim Wschodzie pojawiły się głosy, by syn prezydenta Donalda Trumpa, 19-letni Barron, dołączył do wojska, jeśli dojdzie do pełnoskalowej wojny, która będzie wymagała przywrócenia poboru. Dyskusję zapoczątkowało przemówienie Donalda Trumpa.
Widniejące na horyzoncie widmo kolejnego konfliktu zbrojnego z udziałem Stanów Zjednoczonych wzburzyło amerykańską opinię publiczną. Po ogłoszeniu wspólnych działań USA i Izraela przeciwko Iranowi w sieci zawrzało.
Nie milkną też głosy na temat ewentualnego poboru do wojska najmłodszego potomka amerykańskiego prezydenta, Barrona, który - zdaniem wielu - powinien wziąć do serca ostatnie słowa ojca i wykazać się na froncie.
W jednej ze swoich ostatnich wypowiedzi Donald Trump mówił bowiem o amerykańskich żołnierzach, którzy zginęli w ataku na Iran.
Jako jeden naród opłakujemy prawdziwych amerykańskich patriotów, którzy ponieśli najwyższą ofiarę dla naszego kraju, nawet jeśli wciąż kontynuujemy słuszną misję, za którą oddali życie. (…) I niestety, zanim to się skończy, prawdopodobnie będzie ich więcej. Tak to wygląda.
Słowa prezydenta rozpętały żywą dyskusję i sprowokowały falę komentarzy pod hasłem #SendBarron na platformie X. Internauci domagają się wysłania syna Donalda Trumpa na front (w przypadku przywrócenia obowiązkowego poboru), twierdząc że reguły powinny być jednakowe dla wszystkich, niezależnie od pochodzenia.
Caroline Derpienski mówi o imprezie u Donalda Trumpa. "Powiedział mi, że jestem BJUTIFUL"
Barron Trump na celowniku
Internetowy ruch porównał sytuację do tradycji brytyjskiej rodziny królewskiej, gdzie męscy członkowie służą w wojsku. Pojawiły się wpisy sugerujące, że skoro Brytyjczycy, tacy jak książę William czy Harry, odbyli służbę, Barron również mógłby to zrobić.
Prezydent odpoczywa w swoim klubie golfowym, rozpoczynając III wojnę światową. #SendBarron; Skoro książę William i książę Harry mogli służyć w brytyjskim wojsku, to książę Barron może służyć w armii USA; Trump nie przejmuje się dziećmi z klasy pracującej i ubogich, którzy stracą życie w jego wojnie z Iranem #SendBarron; Książę Harry służył w Afganistanie, więc powiedzcie Barronowi, żeby szykował mundur – pisali.
Czy wzrost Barrona go ochroni?
19-letni Barron Trump mierzy ponad dwa metry, co może być problematyczne, biorąc pod uwagę limity wzrostu w niektórych formacjach armii USA. Okazuje się więc, że finalnie "medyczne zwolnienie" prawdopodobnie i tak uchroni 19-letniego Barrona przed ewentualną służbą wojskową, a tak przynajmniej twierdzi "The Mirror".
Przypomnijmy, że Donald Trump również unikał służby wojskowej z przyczyn medycznych. Uzyskał aż cztery odroczenia z powodów edukacyjnych, a ostatecznym powodem zwolnienia była diagnoza dotycząca ostróg kostnych.
Też uważacie, że Barrona powinno się wysłać na front?