Michał Wiśniewski wziął pożyczkę w SKOK-u 20 lat temu, a dziś uniewinniono go z zarzutu jej wyłudzenia. Wszystko zaczęło się od pewnego klubu...

27 maja w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie zapadł prawomocny wyrok w sprawie Michała Wiśniewskiego. Chodziło o zarzuty w głośnej sprawie wyłudzenia pożyczki w SKOK Wołomin. O sprawiedliwość walczył 5 lat, ale wszystko zaczęło się jeszcze w 2006 roku, gdy chciał nabyć klub nocny w stolicy.

O co chodzi w aferze z udziałem lidera Ich Troje?O co chodzi w aferze z udziałem lidera Ich Troje?
Źródło zdjęć: © East News, Pudelek Exclusive
Goss

W środę 27 maja w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie zapadł wyrok w sprawie Michała Wiśniewskiego. Czerwonowłosy lider Ich Troje został uniewinniony w głośnej sprawie wyłudzenia pożyczki w SKOK Wołomin na kwotę 2,8 miliona złotych. O uwolnienie się od stawianych mu zarzutów walczył 5 lat, a w 2023 roku sąd pierwszej instancji skazał go na 1,5 roku więzienia oraz 80 tysięcy grzywny, więc istniało realne zagrożenie, że muzyk może wkrótce wylądować za kratkami.

Wiśniewski i SKOK Wołomin. Tak to się zaczęło

Jak relacjonuje "Fakt", po usłyszeniu wyroku Wiśniewski położył głowę na ławce i po prostu się rozpłakał. Po wyjściu z budynku wzniósł ręce w geście zwycięstwa, bo cała sytuacja wiele go kosztowała. Przypomnijmy, że pożyczkę w SKOK Wołomin wziął w 2006 roku, a więc już 20 lat temu. Wszystko zaczęło się jednak od tego, że rok wcześniej dostał propozycję zakupu klubu nocnego w Warszawie od Marka G. i Jana L. Zaproponowali mu, aby sfinansował zakup udziałów w ich spółce właśnie poprzez tę pożyczkę. O tym, że może dochodzić do oszustw, jeszcze się wtedy nie mówiło. Wniosek, pod którym Michał się podpisał, wypełniła w jego imieniu wiceprezes Joanna P.

Zostałem przyjęty jak VIP! Wyjaśniono mi, jakie dokumenty mam złożyć, by mieć szansę na pożyczkę. Wszystkie te dokumenty zostały złożone. Jeżeli minie to postępowanie, to na pewno odtajnię te dokumenty

 - wspominał niedawno w "Godzinie Zero".

Wiśniewski konsekwentnie zapewnia, że nigdy nie fałszował żadnych dokumentów przy staraniu się o pożyczkę w SKOK Wołomin. Jako wynagrodzenie miesięczne wskazał 25 tysięcy złotych, a w rubryce "inne dochody" - ponad 100 tysięcy z koncertów czy reklam. Łącznie Michał miał oddać 3,7 miliona złotych do 2011 roku. Liczył przy tym, że zakupiony dobytek szybko zacznie na siebie zarabiać i kredyt będzie się praktycznie spłacał sam, ale stało się inaczej.

Sam Wiśniewski przyznał potem w prokuraturze, że "nie jest w stanie określić, w jaki sposób zostały dokładnie rozdysponowane pieniądze". Mówił, że "pożyczka została przelana na jego konto w SKOK, a potem ktoś, kto zajmował się jego sprawami, przelewał te pieniądze"

 - pisał portal Gazeta.pl.

Jak wspominał, z początku klub dobrze prosperował i dostał nawet od banku kilkumiesięczną karencję, co ułatwiło realizację planu rozwijania biznesu. W końcu podnajął go Jakubowi M., byłemu menedżerowi Dody, któremu potem zarzucał, że zdewastował wynajmowany lokal i nie uiszczał opłaty za czynsz. We wrześniu 2007 roku biznes zamknięto, a lider Ich Troje co prawda zgłosił sprawę na policję, ale ją umorzono.

Gdzie była prokuratura, kiedy zostałem oszukany przy wynajęciu tego klubu przez, zapewne podsuniętego, najemcę Kubę M., który, jak się później okazało, był wielokrotnie skazany za oszustwa? Doprowadził ten klub do ruiny, a prokuratura mimo zgłoszenia nie zajęła się nawet sprawą

 - cytuje jego zeznania w sprawie Gazeta.pl.

Michał Wiśniewski o rozprawie i kolejnym przesunięciu jej zakończenia. "Od pięciu lat żyję w niepewności"

Od zarzutów po uniewinnienie

Wkrótce kwestia spłaty zobowiązania stała się dużo bardziej skomplikowana, bo prime kariery niestety nie trwa wiecznie. Wydłużono więc termin spłaty i przesunięto datę pierwszej raty, a w lutym i marcu 2008 roku wpłynęły z tego tytułu pierwsze pieniądze. Tu przewija się też wątek byłych żon Michała.

Jako wpłacająca figurowała żona artysty, Anna. W tamtym okresie, właśnie w lutym, wzięła pożyczkę w SKOK-u na 240 tys. zł. Zabezpieczeniem było jej mieszkanie w Warszawie, które kupiła jeszcze na studiach. Z akt sprawy wynika, że poza wpłatami małżonki, Wiśniewski w okresie od kwietnia 2010 r. do września 2014 r. wpłacił na poczet rat łącznie ok. 1,2 mln zł. Sąd zauważył potem, że część wpłat zbiegła się w 2013 r. z wzięciem pożyczki w SKOK-u na 1 mln zł przez czwartą żonę Wiśniewskiego, Dominikę Tajner

 - relacjonowała Gazeta.pl.

Jednocześnie Wiśniewski promował SKOK, brał udział w ich imprezach i zagrał w promującej ich reklamie. Z władzami miał się ustnie umówić, że w razie braku możliwości spłaty będzie angażował się właśnie w takie działania. Ostatecznie lider Ich Troje, licząc wszystkie wpłaty, w tym od osób trzecich, spłacił ponad 3,3 miliona złotych. Była to więc kwota wyższa niż sama pożyczka, ale wciąż w grę wchodziły odsetki, w tym karne wynikające z opóźnień we wpłatach.

W 2016 roku pełnomocnik syndyka SKOK Wołomin wypowiedział Wiśniewskiemu umowę i zażądał spłaty należności. Dwa lata później Michał Wiśniewski ogłosił upadłość konsumencką, a sąd nakazał mu zapłatę syndykowi 15,8 tysiąca złotych, a następnie spłatę tysiąca złotych miesięcznie przez 3 lata. Reszta długu miała zostać umorzona.

Tu jednak wkroczyła Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga, która wzięła dokumenty muzyka pod lupę. We wrześniu 2021 roku postawiono mu zarzut oszustwa poprzez złożenie nierzetelnego oświadczenia o zarobkach w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Wszystko przez to, że nie spłacił zobowiązania w pełni, więc teoretycznie mógł się na tym "wzbogacić". Dopatrzono się też nieścisłości między złożonymi dokumentami a wnioskiem, który wypełnił starając się o upadłość konsumencką.

Nie miałem zamiaru wyłudzić tej kwoty od SKOK, czas pokazał, że straciłem klub, zostałem z pożyczką, więc nie do końca widzę cel, dla którego miałbym oszukać

 - zeznał Wiśniewski w prokuraturze, cytowany przez Gazetę.pl.

Choć wyrok pierwszej instancji nie napawał optymizmem, to dziś Michał został uniewinniony. Sędzia w uzasadnieniu podkreślił, że zaciągając zobowiązanie muzyk nie działał z zamiarem oszustwa, bo i tak spłacił je przecież z nadwyżką względem kwoty głównej. Nie miał też możliwości precyzyjnego wykazania dochodów z racji wykonywanego zawodu.

Apelacje obrońców okazały się skuteczne, a zawarte w nich zarzuty w większości zasadne

 - mówiła przewodnicząca składu sędzia Małgorzata Janicz.
Michał Wiśniewski
Michał Wiśniewski © Pudelek Exclusive
Michał Wiśniewski
Michał Wiśniewski © Licencjodawca | EXCLUSIVE3
Anna Świątczak, Michał Wiśniewski
Anna Świątczak, Michał Wiśniewski © AKPA
Michał Wiśniewski
Michał Wiśniewski w 2006 roku © AKPA | AKPA
Placówka SKOK Wołomin w Warszawie
Placówka SKOK Wołomin w Warszawie © East News | Boleslaw Waledziak/REPORTER
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą