Pierwsze efekty nie przyszły u Anety Zając z dnia na dzień, bo przez lata towarzyszyły jej wahania wagi i kolejne próby, które kończyły się efektem jo-jo. Dopiero po rozpoznaniu Hashimoto aktorka lepiej zrozumiała, dlaczego wcześniejsze podejścia nie przynosiły trwałych rezultatów i co w jej przypadku wymaga zmiany.
Zając, po konsultacjach ze specjalistami, zdecydowała się wyeliminować z jadłospisu produkty, które przy Hashimoto mogą utrudniać utrzymanie wagi. Zrezygnowała też ze słodyczy i alkoholu. Jednocześnie zaczęła pić dużo wody, a w diecie postawiła na ryby, błonnik oraz fermentowane produkty mleczne.
W rozmowie z "Faktem" aktorka podkreślała, że kluczowe jest dla niej działanie w zgodzie ze sobą. W jej historii ważny jest więc nie tylko sam spadek masy ciała, ale też zmiana myślenia: odejście od przypadkowych prób na rzecz rozwiązań dopasowanych do stanu zdrowia.
Przede wszystkim – słucham swojego organizmu. Staram się jeść mądrze i z umiarem, a nie z emocji. Mam zbilansowaną dietę, regularnie ćwiczę i znalazłam w sporcie ogromną przyjemność. To daje mi nie tylko lepsze samopoczucie, ale też wewnętrzną równowagę
Aneta Zając o swojej przemianie: "Traciłam nadzieję, że cokolwiek może się zmienić"
Tak schudła Aneta Zając
Aktorka regularnie ćwiczy i łączy różne formy ruchu, m.in. siłownię, bieganie oraz spacery. Gwiazda "Pierwszej miłości" szczególnie polubiła pilates. Trenuje kilka razy w tygodniu, najczęściej na reformerze, czyli specjalnym sprzęcie z paskami oporowymi. Takie treningi pomagają jej wzmacniać mięśnie głębokie, pracować nad postawą i ograniczać ból kręgosłupa. W praktyce ruch ma więc u niej nie tylko wspierać sylwetkę, ale też poprawiać codzienny komfort.
Pomoc specjalistów jako moment przełomowy
Zając przyznała, że długo obawiała się sięgnąć po wsparcie specjalistów, choć ostatecznie to właśnie ten krok okazał się dla niej przełomem. Wcześniej próbowała radzić sobie samodzielnie, testując kolejne diety i detoksy, które zamiast pomagać, miały pogarszać sytuację.
Musiałam przyznać sama przed sobą, że nie dam rady i muszę poprosić kogoś o pomoc. A do tej pory nie lubiłam o nią prosić. Sama dam sobie radę, pójdę na następną dietę albo może na jakiś detoks. Dopiero gdy zrobiłam profesjonalnie badania, zgłosiłam się do lekarza, okazało się to, co się okazało
Jakiś czas temu Zając pokazała również zdjęcia sprzed przemiany. Trzeba przyznać, że aktorka przeszła spektakularną metamorfozę.