Seria "365 dni" na podstawie powieści Blanki Lipińskiej była prawdziwym hitem i chyba trudno z tym dyskutować. Dzięki udziałowi w produkcjach na szeroką wodę wypłynęła chociażby Anna-Maria Sieklucka, która dziś realizuje się w show-biznesie na wielu polach i już na własnych zasadach. Do przodu ruszyła też kariera Michele Morrone, czyli filmowego Massimo.
Sieklucka i Morrone razem na evencie. "Tęskniłem"
Dziś zarówno Sieklucka, jak i Morrone zajmują się zupełnie innymi projektami, dlatego ich zawodowe ścieżki nie przecinają się już aż tak często. Różnie jednak w życiu bywa, a w środę oboje pojawili się na evencie pewnej znanej marki samochodów i wpadli na siebie na czerwonym dywanie. Aby nikt nie miał wątpliwości, że było to miłe spotkanie, aktorka pochwaliła się tym faktem na InstaStories.
Kim jesteś?
Nie mam pojęcia. A kim ty jesteś?
WIDEOFilm "365 Dni" zaszufladkował Annę-Marię Sieklucką? "Za granicą jestem bardziej rozpoznawalna niż we własnej ojczyźnie"
Okazuje się, że filmowi Laura i Massimo nie widzieli się już od trzech lat, bo najwyraźniej nie było ku temu okazji. Na krótkim nagraniu przyznali, że bardzo się za sobą stęsknili i Michele nawet obdarował Annę-Marię całusem w czółko. I tak oto, dość niespodziewanie, doszło do mini reunionu rodem z uniwersum "365 dni".
Co za niespodzianka! Dawno się nie widzieliśmy
Fajnie znów widzieć ich razem?