Anna Popek zdradza, ile potrzebuje miesięcznie na życie i mówi o zarobkach w TVP. "To nie były ŻADNE KOKOSY"
Anna Popek w rozmowie z "Faktem" otworzyła się na temat pieniędzy. Zdradziła, ile miesięcznie potrzebuje, żeby się utrzymać. Opowiedziała także o zarobkach w Telewizji Polskiej.
Anna Popek przez lata była związana z Telewizją Polską, gdzie prowadziła między innymi format "Pytanie na Śniadanie". W 2024 roku pożegnała się z publicznym nadawcą, a niedługo później pojawiła się na antenie TV Republika. Choć zdawała się być jedną z twarzy stacji, w wyniku zmian w ramówce, pożegnała się z pracą. Na początku maja zadebiutowała na kanale wPolsce24.
Anna Popek o zwolnieniu z TVP i ODPRAWIE od stacji. Dziennikarka broni TV Republika i porównuje stację do światowego formatu
Anna Popek zdradza, ile potrzebuje na utrzymanie się
Anna Popek udzieliła "Faktowi" wywiadu, podczas którego otworzyła się na temat pieniędzy. Dziennikarka zdradziła, ile miesięcznie potrzebuje pieniędzy na utrzymanie.
Ja sama to mogłabym skromniej, ale córki czasem jeszcze ode mnie, no coś tam... To policzmy takie sprawy bytowe — jakiś czynsz, drobne zakupy. No viralowe to może jakieś nie będzie, ale myślę, że opłaty plus koszty życia to około 10 tys. zł
Anna Popek ujawnia zarobki w TVP
Podczas rozmowy z Cezarym Wiśniewskim opowiedziała także o zarobkach w Telewizji Polskiej.
Zarabiałam przyzwoicie, ale to nie były żadne kokosy. Potem, jak się dowiedziałam, że kierownicy produkcji zarabiali cztery razy więcej ode mnie, to byłam... Jakoś do głowy mi nie przyszło, żeby aż tak bardzo walczyć o te pieniądze. Myślałam sobie, że jest dobrze, [...] miałam etat, bo Telewizja Polska, tak jak większość takich firm, powiedzmy z pogranicza sztuki czy takich wolnych zawodów, dawała taki podstawowy etat. No i honoraria za jakąś wypracowaną liczbę programów w miesiącu. I to nie było złe. Ja też zawsze bardzo lubiłam takie imprezy, które przychodziły dodatkowo
Dziennikarka dodała, że za prowadzenie sylwestrowych koncertów dostawała 5-10 tysięcy złotych, ale "nie więcej". Dużo?