Arkadiusz Janiczek ROZWODZI SIĘ. Kolejna rozprawa nie przyniosła rozstrzygnięcia (ZDJĘCIA)
Ponad cztery lata od złożenia pozwu rozwodowego Arkadiusz i Anna Janiczkowie wciąż pozostają formalnie małżeństwem. 22 kwietnia ponownie spotkali się w warszawskim sądzie, jednak na ostateczne rozstrzygnięcie sprawy będą musieli jeszcze poczekać.
Arkadiusz i Anna Janiczkowie przez lata uchodzili za zgodne i szczęśliwe małżeństwo. Dopiero w 2023 roku zaczęły wychodzić na jaw kulisy ich relacji. Wówczas okazało się, że wizerunek idealnej rodziny, który przez lata funkcjonował w mediach, miał niewiele wspólnego z rzeczywistością.
Anna Janiczek zdecydowała się przerwać milczenie i w rozmowie z Pudelkiem przyznała, że od dłuższego czasu stara się o rozwód. Jak podkreślała, nie chciała już dłużej godzić się na - jej zdaniem - fałszywy obraz związku, który utrzymywał jej mąż. Złożyła pozew, domagając się nie tylko rozwiązania małżeństwa z orzeczeniem o winie, ale także eksmisji aktora.
Sprawa szybko nabrała tempa. W kolejnych miesiącach przed sądem zeznawali świadkowie, a jednym z ważniejszych elementów postępowania było zbadanie relacji aktora z ich nastoletnimi córkami. Według doniesień "Życia na Gorąco", sytuację dodatkowo komplikował sądowy zakaz kontaktu z młodszą z nich, który miał zostać wydany krótko po wspólnym wyjeździe rodziny.
Nie jest to przypadkowe rozporządzenie - zostało wydane na podstawie konkretnych przesłanek. Sąd nie wydaje takich zakazów w każdej sprawie rozwodowej
Sam Janiczek nie zgadza się z zarzutami i utrzymuje, że podejmował próby ratowania małżeństwa oraz znalezienia porozumienia z żoną.
Arkadiusz Janiczek rozwodzi się. Wyrok nie zapadł
22 kwietnia 2026 roku Janiczkowie ponownie stanęli naprzeciw siebie w sądzie. Rozprawa rozpoczęła się z półgodzinnym opóźnieniem z powodu przeciągającego się wcześniejszego posiedzenia.
Według relacji "Faktu", do budynku sądu jako pierwsza weszła Anna Janiczek, a niedługo później pojawił się aktor. Już od samego początku dało się wyczuć chłodną atmosferę - małżonkowie trzymali się od siebie na dystans, ograniczając kontakt do krótkiego, uprzejmego powitania przed wejściem na salę.
Podczas środowej rozprawy wyrok nie zapadł.
Rozprawa jest niejawna, ale wszystko idzie ku dobremu
Kolejne posiedzenie zaplanowano dopiero na październik.
Gwiazdor wszedł do sądu wyraźnie w dobrym nastroju.
Nie było mowy o rozmowie. Janiczkowie jedynie przywitali się ze sobą.
Anna Janiczek pojawiła się w sądzie z prawniczką.