Ojciec zamordował dwie 16-letnie córki-bliźniaczki! Potem popełnił samobójstwo

144 reakcje
0
0
144
Podziel się

Postrzelił także żonę. Na tym tragedia się nie skończyła...

Ojciec zamordował dwie 16-letnie córki-bliźniaczki! Potem popełnił samobójstwo

W piątek o 5 rano czasu amerykańskiego do luksusowej posiadłości w mieście St. Charles w Illinois wezwano policję. Sąsiedzi, którzy zawiadomili służby twierdzili, że słyszeli wystrzały z broni palnej w środku domu. Na miejscu funkcjonariusze zobaczyli prawdziwą masakrę. Od razu stwierdzili zgon trzech osób. Wszystko wskazuje na to, że w morderczym szale ojciec zastrzelił swoje dwie 16-letnie córki-bliźniaczki.

Według Daily Herald rodzina Cofflandów borykała się ostatnio z problemami. 9 marca po raz pierwszy pojawiła się tam policja, ale interwencja nie zakończyła się żadnym zatrzymaniem. Powodem wezwania służby był konflikt między 48-letnim Randallem Cofflandem i jego żoną, 46-letnią Anjum. Choć wciąż byli małżeństwem, mieszkali osobno. Według raportu "nie doszło do żadnego aktu przemocy".

Nie wiadomo, co wydarzyło się tym razem, a policja nadal ustala sekwencję wydarzeń, które doprowadziło do trzech zgonów.

Kiedy przechodziłam przez ulicę usłyszałam krzyki - powiedziała telewizji WGNTV sąsiadka, Tammy Hartje. Gdy się przyjrzałam, zobaczyłam, że drzwi były otwarte. Wydało mi się to dziwne, bo na zewnątrz było bardzo zimno.

Wszystko wskazuje na to, że Randall zastrzelił swoje córki, Brittany i Tiffany. Poważnie ranił też żonę, która została zabrana do szpitala. Według doniesień jej zdrowiu nic nie zagraża. Na koniec masakry sprawca popełnił samobójstwo.

Jak doniosły później media, to ojciec wezwał policję do domu.

Zamierzam siebie też zastrzelić. Moje obie córki nie żyją, ja się zastrzelę - powiedział. Niedługo potem na policję zadzwoniła ranna w nogę Anjum, która wołała o pomoc: Przyjedźcie tu natychmiast! O mój Boże, mój mąż zastrzelił nasze dzieci! Moje córki nie żyją!

Bliscy bliźniaczek są w szoku po tragedii.

To straszne, gdy sobie uświadomiłam, że ktoś tak bliski, i kogo widziałam w ciągu dnia, może w ciągu kilku godzin zniknąć - powiedziała telewizji WGNTV Ally Siebrasse, przyjaciółka sióstr. Uśmiech Tiffany po prostu rozświetlał pokój. I jej osobowość. Była niesamowitą dziewczyną. Można powiedzieć, że każdy czuł się lepiej, jak tylko ją poznał.

Przyjaciółka powiedziała też, że Brittany, która była szkolną cheerleaderką, miała "bardzo dobre serce".

Wokół ławki niedaleko posiadłości Cofflandów zbierają się żałobnicy, którzy zostawiają tam kwiaty oraz znicze. Postawiono tam także trzy krzyże z imionami zmarłych. Wszyscy próbują dociec, dlaczego doszło do zabójstwa. Nawet koleżanka sióstr Tatianna Lerario, która je ostatnio odwiedziła, nie widziała żadnego sygnału zapowiadającego tragedię.

Myślę, że nikt nie zgadnie, co stało się w tym domu - powiedziała. Tego nie wie nikt.

_

_

144
0
0
0
0
0
0
KOMENTARZE
(144)
Gość
3 lata temu
Aż włosy sie jeża na słowie, co sie dzieje!
gość
3 lata temu
Taka s****a nie może nazywać się ojcem. Co by się nie działo rodzice mają obowiązek chronic i pomagać dzieciom
Gość
3 lata temu
Tragedia..spoczywajcie w pokoju
gość
3 lata temu
ciekawe co sie stalo, za takimi tragediami zawsze jest jakas podejrzana historia
gość
3 lata temu
Chory człowiek. Szkoda dziewczyn i ich mamy.
Najnowsze komentarze (144)
los1292
3 lata temu
Jak zwykle dużo znaków mało treści jedkan co zrobić tak już musi wyglądać u nas dziennikarstwo ;-)
gość
3 lata temu
prawda jest taka ze wszyscy mezczyzni sa agresywni i bardziej sklonni do przemocy.wystarczy tylko przyjrzec sie polityce. zwlaszcza w swietle ostatnich wydarzen.
gość
3 lata temu
KOCHANY TATUS !!!!!!!!!! :-(
gość
3 lata temu
R.I.P.
gość
3 lata temu
kolejny swirniety chłop z małym siu.rkiem zrobił żonie na złość, bo swira pewnie już miala dość i zeby jej dowalic najgorzej jak tylko mozna zabił dzieci, które były dla niej najwazniejsze na swiecie
gość
3 lata temu
......a kredki , czy byly kredki?
Krzysztof
3 lata temu
Oby w Polsce nigdy nie wprowadzili zgody na broń palną w domach.
gość
3 lata temu
Taka sama historia, jak w ostatnich dniach stycznia wydarzyła się w Kielcach. Śmierć małego chłopca i jego siostry gimnazjalistki... :-(
Gość
3 lata temu
Mogles zrobic na odwrot siostry by zyly a ty chu....ju do piachu
niezła agentk...
3 lata temu
Czemu podejżewam, że to matka je zabiła, siebie postrzeliła dla niepoznaki, a mąż w akcie rozpaczy zabrał jej broń i zabił siebie bo bez nich nie mógł żyć? Albo postrzeliła siebie po jego samobujstwie...zeby miec alibi. Chyba za dużo oglądam CSI i NCIS :D wyjdzie w toku śledztwa :D
gość
3 lata temu
Podejrzewam, że facet brał leki psychotropowe, które źle na niego podziałały. Były już takie przypadki. Antydepresanty mogą wzmagać agresję.
Goscmmm
3 lata temu
Dla matki byłoby lepiej gdyby też zginęła. Bo jak ma teraz żyć?
gość
3 lata temu
Wina 500+!!!!!!!
Gość
3 lata temu
Córki jego czy szatan go opętal i powiedział coś tam coś tam i idź i grzech jak najwięcej
...
Następna strona