Olga Frycz pożegnała się z "Agentem"! "Każdy ufa tylko sobie"

Uczestnicy musieli przeżyć mrożące krew w żyłach chwile w opuszczonej garbarni. Za immunitet Jarek Kret zgodził się w niej… zanocować.

Obraz

W ubiegłym tygodniu z programem Agent pożegnała się Joanna Jędrzejczak, która w Ameryce Południowej zostawiła swoją nową przyjaciółkę, Olgę Frycz. Emocje wśród uczestników zaczęły nabierać kolorów, bo, jak się okazało, wielu z nich miało co do agenta podejrzenia podobne przeczuć Asi.

Pierwszym zadaniem w dzisiejszym odcinku było przewiezienie metrem walizek, które uczestnicy dostali od Kingi. W walizkach były naklejki z nazwami miast. Na metę musiał dojechać uczestnik, którego miasto z walizki było tym najdalej położonym od Buenos Aires. Osobą odpowiedzialną za przekazanie tej informacji był Kędzior, który próbował wprowadzić zamieszanie, nie będąc pewnym, czy przekazuje Odecie instrukcje w sposób odpowiedni:

Już nie pamiętam, czy to miało być najbliżej czy najdalej - stwierdził.

Wątpliwości wobec niego zaczął mieć już nawet Alan, jego sojusznik w programie.

Do Kingi Rusin ostatecznie przyjechał z walizką Jarosław Kret, którego miejscowość - Irkuck - wcale nie leżała najdalej od Buenos Aires. To wzbudziło oczywiście wątpliwości jego kolegów:

Wymyśla, kręci, partaczy - skwitowała Frycz.

To zadanie to powinien być jego konik - skomentowała Edyta Zając.

W drugiej części programu uczestników skuto łańcuchami w starej garbarni. W otoczeniu rodem z horroru walczyli o uwolnienie się lub immunitet, co zależało od decyzji uczestników. Decyzja o immunitecie stanowiła jednocześnie o spędzeniu nocy pozostałych uczestników w opustoszałej garbarni.

Każdy ufa tylko sobie, ja ufam Kędziorowi - powiedział Alan.

Wszyscy wiedzą, że Edyta jest etyczna, nie nawali - uznał Marek.

Ostatecznie miejsce opuścili wszyscy uczestnicy poza Jarkiem, który wybrał immunitet.

Aby obronić swój immunitet, Kret musiał… strzelać do swoich kolegów. Ostatecznie pożegnał się z nim, przegrywając konkurencję.

Tym razem typowanie agenta nie udało się Oldze Frycz, która odpadła z rywalizacji. Sekretne klucze, które zdobyła podczas programu, przekazała Markowi Włodarczykowi.

Obraz
© fot. x-news
Obraz
© fot. x-news
Obraz
© fot. x-news
Obraz
© fot. x-news

Olga Frycz ćwiczy na siłowni

Zobacz też:

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą