No dobrze: wszyscy wiemy, że zaczynając karierę jako opiekunka dzieci Natalii Kukulskiej, a nawet później, będąc menedżerką Dody, MajaSablewskawyglądała "nieco" inaczej. Najpierw zarzekała się, że to efekt "diety zmieniającej rysy twarzy", później jednak nieco śmielej zaczęła opowiadać o błogosławieństwie zabiegów medycyny estetycznej. Był taki moment, że wyglądała naprawdę ładnie i wiarygodnie oraz, przede wszystkim, naturalnie.
Niestety, moment ten dawno już przeminął, a Majka postanowiła dołączyć do grona zunifikowanych celebrytek z takimi samymi nosami, policzkami i ustami.
Właśnie, usta. Sablewska pojawiła się wczoraj na pokazie nowej kolekcji MMC - na ściance pozowała w srebrnych butach Gucci za 2600 złotych oraz z torebką Diora za ponad 10 tysięcy. Główną rolą grały jednak nabrzmiałe, wręcz sinewargiMajki, które sprawiały wrażenie, jakby miały za chwilę eksplodować.
Czy to jeszcze jest ładne?
DLA CIEBIE
Pół miliona głosów i plejada gwiazd. Tak wyglądał plebiscyt Znakomitości Roku DOZ.pl 2026