Opole 2018: Górniak SPOLICZKOWAŁA Donatana! Złapał ją za pośladek... (WIDEO)
Edyta nie pozwoliła sobie na chamstwo.
Donatan zasłynął piosenką, którą wykopał kilka dziwnych zjawisk typu Paula Tumala czy Luxuria Astaroth. Utwór, który uprzedmiotawia kobiety i sugeruje, że Słowianki niemalże ubijają masło wielkim, sztucznym biustem, spotkał się z dużym zainteresowaniem publiczności i z niewiadomych powodów sprawił, że mówi się o nim jako o "genialnym" producencie. Z pewnością piosenki, które stworzył dla Maryli Rodowicz (Pełnia) i Edyty Górniak (Andromeda) mu w tym pomogły.
Ta ostatnia chyba jednak ostatecznie przekonała się o tym, że współpraca z producentem nie była dobrym pomysłem. Edyta wykonała wspomnianą Andromedę podczas niedzielnego koncertu festiwalowego w Opolu. Po zejściu ze sceny wraz z Donatanem zostali zaproszeni na ściankę i zapozowania do zdjęć. Tam objęli się początkowo w sposób kulturalny i mężczyzna złapał ją w okolice talii. Następnie zaś przesunął dłoń i pomacał prawy pośladek diwy.
Jej reakcja była natychmiastowa. Górniak spoliczkowała Donatana, a całość została zarejestrowana na jej transmisji na żywo na Instagramie. Choć w zamieszaniu nie słychać konkretnych wypowiedzi to widać, że artystka była bardzo wzburzona jego zachowaniem.
Przypomnijmy, że Donatan słynie na salonach ze swojego prostactwa. Zdarzało mu się już obrazić Conchitę Wurst i nazwać ją publicznie "babą z brodą" tylko dlatego, że śmiała zdobyć większe uznanie na Eurowizji niż jego My Słowianie.
Klasa na całego, prawda?