Nowy hit sieci: Andrzej Duda klęczy przed mistyczką, która naciera go "świętym łojem" (FOTO)
Internauci przypomnieli, co cztery lata temu robił Andrzej Duda, gdy jeszcze był posłem. Pamiętacie?
Przez trzy lata barwnej prezydentury Andrzej Duda bez wątpienia przoduje w jednym: uchodzi za króla memów i ulubieńca internautów, którzy są w stanie wyśmiać każde jego zdjęcie czy wpadkę.
Przypomnijmy: Andrzej Duda - najbardziej "memiczny" polski prezydent. Oto jego najlepsze miny! (ZDJĘCIA)
Co jakiś czas hitem sieci są też wypowiedzi Dudy czy zajęcia, którym oddawał się wcześniej, jeszcze przed prezydenturą. Umówmy się: do 2015 roku był szeregowym posłem PiS, który później uzyskał mandat eurodeputowanego i zniknął z polskiej sceny politycznej. Nic więc dziwnego, że ówczesne zdjęcia Dudy budzą spore zainteresowanie i prowokują niewybredne komentarze.
Tak dzieje się i tym razem. Na portalu Wykop popularność zdobywa zdjęcie Andrzeja Dudy z maja 2014 roku, gdy ten, jeszcze jako poseł na Sejm, klęczy przed mistyczką Myrną Nazzour. Być może i był szeregowym posłem, ale zdołał zorganizować kobiecie wizę, bo pochodząca z Syrii Nazzour nie mogła przyjechać do Polski. W organizacji pielgrzymki pomagał Dominik Tarczyński, ówczesny działacz Prawicy Rzeczypospolitej, który niedawno chwalił się nagimi zdjęciami żony i imprezami na luksusowym jachcie w czasie, gdy jego wyborcy borykali się ze skutkami nawałnic.
Na czym polega fenomen zdjęcia Dudy i mistyczki? Kobieta od 1982 roku doświadcza objawień Matki Boskiej i Jezusa, na skutek których z jej dłoni wypływa olej lub, jak nazywają go inni, "święty łój". Objawienia zaczęły się od uzdrowienia szwagierki Myrny. Wkrótce olej zaczął wypływać także z papierowego obrazu Matki Boskiej i było go tak dużo, że podobno napełnił cztery talerze. Nazzour wraz z rodziną zaczęli więc gromadzić święty łój, podróżować po świecie i nacierać wydzieliną potrzebujących. Faktycznie, na zdjęciu z Zembrzyc widać w ręku Nazzour mały słoiczek trzymany w torebce foliowej.
Wygląda na to, że święty łój zadziałał. Dominik Tarczyński został posłem, a Andrzej Duda sześć dni od chwili wykonania zdjęcia zdobył mandat do Europarlamentu.