Lily-Rose Depp pozdrawia ze swojej siódmej okładki "Vogue'a"

19-latka jest jedną z najbardziej nachalnie promowanych celebrytek ostatnich lat. Jak wypadła tym razem?

Obraz

Spektakularna kariera Lily-Rose Depp udowadnia, jak wielkimi wpływami może pochwalić się Karl Lagerfeld. Projektant i dyrektor kreatywny domu mody Chanel córce Johnny'ego Deppa i Vanessy Paradis przyglądał się od dziecka, a gdy ta skończyła 16 lat, od razu mianował ją "ambasadorką" marki. Współpraca z luksusowym domem mody zapewniła Francuzce nie tylko status celebrytki, ale też okładki brytyjskiego, paryskiego, chińskiego, japońskiego, rosyjskiego i koreańskiego wydania Vogue'a.

Lagerfeld eksploatuje młodą Depp do granic możliwości, upewniając się, że jej twarz jest znana na całym świecie. Ostatnio postarał się, by jej portfolio poszerzyło się o siódmą okładkę "biblii mody". Modelko-aktorka tym razem trafiła na łamy australijskiego wydania magazynu, stając przed obiektywem Giampaolo Sgury. Zrealizowane w Nowym Jorku zdjęcia do złudzenia przypominają jej ostatnią sesję dla francuskiej Grazii i oczywiście przedstawiają ją w bardzo drogich ubraniach z metką Chanel. Na potrzeby zdjęć 19-latka przeciągała się w staniku na łóżku, prężyła się przy parapecie i zalotnie opierała o balustradę schodów przeciwpożarowych. Uwagę zwracają czarno-białe, intymne portrety, na których niewinnie flirtuje z obiektywem.

Zobaczcie Lily-Rose na kolejnej okładce Vogue'a. Zasługuje na tak nachalną promocję?

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą