Trwa ładowanie...
Przejdź na

Vincent Lambert nie zostanie poddany eutanazji. Paryski sąd zawiesił wyrok

201
Podziel się

Mężczyzna od wielu lat jest w stanie wegetatywnym, jednak decyzją sądu nie zostanie odłączony od aparatury podtrzymującej życie.

Vincent Lambert nie zostanie poddany eutanazji. Paryski sąd zawiesił wyrok
bCycNgPp

Sprawa Vincenta Lamberta toczy się co prawda już od wielu lat, jednak teraz ponownie powróciła na pierwsze strony gazet. W 2008 roku mężczyzna uległ groźnemu wypadkowi na motocyklu i od tego momentu jest pod ciągłą opieką lekarzy. Mimo tego, że 42-latek oddycha samodzielnie i czasem otwiera oczy, to od lat jest sztucznie karmiony i podtrzymywany przy życiu za pomocą specjalistycznej aparatury. Jego historia, choć niezwykle tragiczna, od lat jest wykorzystywana w publicznej debacie na temat legalizacji eutanazji.

Vincent Lambert po raz pierwszy miał zostać odłączony od sztucznego odżywiania w 2013 roku, jednak po serii sądowych batalii o jego życie mężczyzna wciąż był podtrzymywany przy życiu. Od ponad 10 lat jego stan określany jest jako wegetatywny, a jego świadomość otoczenia jest minimalna. Lekarze wielokrotnie twierdzili, że nie są w stanie poprawić stanu pacjenta i zalecali zaprzestania karmienia dożylnego, które utrzymuje go przy życiu. Do śmierci musi przyjmować także leki przeciwbólowe oraz uspokajające.

O odłączenie Vincenta od aparatury zabiegała między innymi jego żona oraz sześcioro rodzeństwa, którzy zgodnie twierdzą, że życie Vincenta nie jest warte dalszego cierpienia, a on sam nie chciałby żyć w takim stanie. Przeciwnego zdania są jednak jego rodzice oraz pozostała dwójka rodzeństwa, którzy walczą od lat o utrzymanie mężczyzny przy życiu. Matka Vincenta Lamberta wielokrotnie interweniowała w jego sprawie, między innymi zwracała się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz prezydenta Francji, jednak Emmanuel Macron odmówił interwencji, tłumacząc, że decyzja lekarzy jest wynikiem ich porozumienia z żoną Lamberta.

bCycNgPr

Mimo starań części rodziny wczoraj ogłoszono, że wyrok francuskiego sądu najwyższego został utrzymany, a więc Francuz zostanie odłączony od sztucznego odżywiania. Decyzja Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wzbudziła spore zainteresowanie na całym świecie, a rodzice Vincenta od razu zapowiedzieli, że planują już kolejne odwołania. Mężczyzna miał umrzeć w tym tygodniu, a lekarze już zaczęli proces odłączania go od aparatury podtrzymującej życie, jednak wtedy doszło do nieoczekiwanego zwrotu akcji.

Sytuacja zmieniła się już kolejnego dnia, gdy pojawiło się orzeczenie sądu apelacyjnego w Paryżu. Zgodnie z jego treścią Vincent Lambert nadal ma być podtrzymywany przy życiu, a więc zalecenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nie zostanie wykonane. 73-letnia Viviane, matka Vincenta, już świętuje zwycięstwo i w rozmowie z mediami cieszy się z decyzji sądu apelacyjnego.

_**Znów będą go karmić i poić. Chociaż raz mogę być dumna z sądów**_ – cytuje wypowiedzi matki Vincenta Lamberta BBC News.

Sprawa Vincenta Lamberta od lat wykorzystywana jest we Francji w sporze światopoglądowym na temat eutanazji. Jej przeciwnicy w poniedziałek przeszli ulicami Paryża, gdzie protestowali przeciwko odłączeniu Vincenta od aparatury podtrzymującej życie. Decyzję sądu apelacyjnego przyjęli z ogromnym entuzjazmem, jednak nie wszyscy są przekonani o słuszności tego wyroku. Zdaniem zwolenników eutanazji utrzymywanie Vincenta przy życiu działa jedynie na niekorzyść rodziny i samego mężczyzny, który nigdy nie wróci do zdrowia ani sprawności. Faktem jest natomiast, że 42-latek stał się poniekąd symbolem wojny światopoglądowej między zwolennikami i przeciwnikami eutanazji we Francji.

bCycNgPx
bCycNgPS
KOMENTARZE
(201)
gość
rok temu
Tez wolalabym umrzec niz tak wegetowac
gość
rok temu
Jakim trzeba byc egoista, by sztucznie utrzymywac przy zyciu kogos, kto nic juz tego zycia nie ma. ciekawe, czy ci co o to walcza, zyczyliby sobie dla siebie takiej wegetacji.
gość
rok temu
dlaczego? Mnie to interesuje. Sprawa śmierci dotyczy każdego z nas.
bCycNgPT
Gość
rok temu
Nie wyobrażam sobie być w takiej sytacji. Współczuję rodzinie, muszą przechodzić przez prawdziwe piekło.
Gość
rok temu
Straszne;(((
Najnowsze komentarze (201)
Gość
rok temu
Przecież napisali ze oddycha samodzielnie. A zagłodzenie człowieka na smierć to chyba dość okrutna forma eutanazji.
gość
rok temu
Już się nie nauczy.
gość
rok temu
Jeżeli matka jest z nim przynajmniej te 4 do 5 godzin dziennie. Uczy się kontaktu z nim to w porządku ale jeśli wszytko zwala na personel szpitalny to nie wiem kto jest bardziej chory.?
Gość
rok temu
ja! się! ; pytam!!! kto ; jest ; w 100 % niezależny ; samowystarczalny i!!! samodzielny ; chyba ; kamikaze
Gość
rok temu
ja! się! ; pytam!!! kto ; jest ; w 100 % niezależny ; samowystarczalny i!!! samodzielny ; chyba ; kamikaze
jestem za dob...
rok temu
juz nawet nie dadza czlowiekowi odejsc na zyczenie , nie musisz wegetowac jak roslinka byle szpital mial zarobek. Kiedy bedzie mozliwosc eutanazji na zyczenie jak nie bedzie mozliwosci wyleczenia.
gość
rok temu
Czlowiek juz nawet nie maprawa decdowac i wlanym zyciu
gość
rok temu
Przeczytajcie opis matki tego człowieka a nie pobieżne informacje. On reaguje i rozumie. Leciały mu łzy kiedy matka mu przetłumaczyła wiadomość od lekarzy. Chcielibyście być odłączeni od aparatury która WAS KARMI bo ten człwowiek oddycha sam. On umrze z głodu bo tak ?
bCycNgPL
gość
rok temu
To jak p.blaszczyk i jej córka.....
gość
rok temu
Na innym portalu bylo o tym napisane
gość
rok temu
może płakał z radości?
gość
rok temu
Wredna ku..nie matka
szwaj
rok temu
Podobne formacje jak ta od Gwiazdowskiego, czyli Fair Play już się pojawiały, ciekawe czym oni nas zasoczą
gość
rok temu
Aby nie mieć takich dylematów poinformuję swoją rodzinę, żeby nie utrzymywać mnie sztucznie przy życiu w razie takiej sytuacji. Nie chcę być podłączona do respiratora czy innego urządzenia. Tak chciała moja babcia i godnie, naturalnie odeszła z tego świata. Jak już się człowieka podłączy to nie ma dobrego momentu aby zdecydować o odłączeniu a człowiek de facto już sam nie może żyć.
...
Następna strona
bCycNgQn