Pazura musiał zatrudnić ochroniarza!

"Grożono nam" - mówi jeden z paparazzi. Nie przeginają?

Obraz

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Podobno to Edyta kazała Czarkowi Pazurze zatrudnić ochroniarza. Powód? Tłumy paparazzi czające się pod ich domem. Nie przepadamy specjalnie za tą parą, ale tym razem w pełni stajemy po ich stronie. Ściganie i strasznie młodej mamy nie mieści się nawet w naszych (niskich!) standardach. Sądzimy, że to jest granica prywatności, która należy się każdej kobiecie. Nawet jeżeli sprzeda potem swoje dziecko w tabloidzie, w takiej chwili powinna mieć święty spokój.

Według relacji tygodnika Na żywo między Pazurami, a polującymi na zdjęcia fotografami doszło do kilku poważnych spięć.

Paparazzi zgromadzeni przed domem aktora i wypatrujący go z nowo narodzoną coreczką albo chociaż z nosidełkiem, twierdzą, że zostali zaatakowani słownie i nie tylko.

Grożono nam - mówi jeden z nich. Inny twierdzi, że... rzucono w niego doniczką. Interweniowała policja - pisze Na żywo. Dom Pazurów zamienił się w twierdzę. Cezary i Edyta chcą ukryć fakt narodzin córki. Przed ich posesją w Wilanowie krążą ochroniarze i straszą każdego, kto im przypomina paparazzi.

Nic tak nie łączy jak wspólna walka z wrogiem - mówią znajomi aktora. Edyta do tej pory akceptująca media, zmieniła się w ciąży i już nie chce być popularna.

Obraz
© Agencja My Photo
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą