Urbańska o plagiacie: "NIE DOCZYTAŁAM REGULAMINU!"

"Jak człowiek odnosi sukcesy to inni zazdroszczą!"

Obraz

Byliśmy przekonani, że czytanie ze zrozumieniem jest umiejętnością, którą ma opanowaną każdy absolwent szkoły podstawowej.

Podobnie zrozumienie słowa "plagiat". Niestety, okazuje się, że Nataszy Urbańskiej to nie dotyczy. W dzisiejszym Na żywo żenująco tłumaczy się z plagiatu bałkańskiej piosenki, którą próbowała upchnąć na opolski festiwal jako "premierę".

Utwór "Mała" miał nowy tekst - tłumaczy Natasza. Po rozmowie z ludźmi w ZAiKS-ie, do którego dzwoniłam przed festiwalem, uznałam, że to wystarczy i że mogę zgłosić tę piosenkę. Okazało się, że jest jeszcze podpunkt w regulaminie mówiący, że i muzyka musi być nowa. Nie doczytałam. Mój błąd. Nikt nie jest nieomylny.

Zabawne - wcześniej twierdziła, że to jej piosenka. Na szczęście szybko sobie wytłumaczyła, że to nie jej wina. A media, nazywając piosenkę nuta w nutę ściągniętą z cudzej kompozycji plagiatem, po prostu się na nią uwzięły.

Jak człowiek odnosi sukcesy to inni zazdroszczą - stwierdziła. Może o to chodzi?

Tak, trudno nie zazdrościć jej "sukcesów"... Co właściwie osiągnęła od czasu przegrania eliminacji do Eurowizji?

Obraz
© Agencja My Photo
Obraz
© KJ/FORUM
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą