Mandaryna: "Nie mam już piórek w tyłku"

Odważne, dojrzałe wyznanie...

Obraz

Księżna Mandaryna ("herbu Korczyc") postanowiła po raz kolejny podzielić się swoimi przemyśleniami z prostym ludem. Po nowobogackiej sesji zdjęciowej w wynajętym pałacyku przyszedł czas na rozliczenia z przeszłością i samą sobą.

Widać potrzebowałam tych porażek, żeby popracować nad sobą - zamyśla się nad sobą w Dzienniku. I zapewnia: Na pewno nie mam już piórek w tyłku.

Obraz
© Agencja My Photo
Obraz
© Agencja My Photo
Obraz
© Agencja My Photo
Obraz
© Agencja My Photo
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą