"Wyglądam jak brudas, a uważają mnie za seksownego!"

"Wystarczyło, żeby Stephanie Meyer nazwała mnie atrakcyjnym" - mówi Pattinson.

Obraz

Robert Pattinson już niejednokrotnie mówił, że dziwi go, jak bardzo zmieniło się jego życie od czasu występu w Zmierzchu. Rola Edwarda sprawiła, że nastolatki uważają go za bożyszcze. Wcześniej miał się za przeciętnego faceta, a teraz może liczyć na względy najpiękniejszych kobiet.

Miałem naprawdę dużo szczęścia. W zeszłym roku na oficjalnych imprezach musiałem dosłownie walczyć, żeby porozmawiać z jakąś znaną osobistością - zdradza reporterom. Teraz, kiedy wyglądam dokładnie tak samo, czyli jak brudas, ludzie sami do mnie podchodzą. Nagle mam gorące nazwisko i wszyscy uważają mnie za seksownego. To naprawdę dziwne.

Wniosek więc z tego taki, że każdy, kto chce, żeby uważano go za atrakcyjnego powinien poprosić autorkę "Zmierzchu", Stephanie Meyer, żeby powiedział o nim, że jest seksowny. Wszyscy jej uwierzą - twierdzi.

Też tak uważacie? Wyobrażacie sobie, co by się działo z Pattinsonem, gdyby nie zagrał Edwarda. Nadal uważałybyście go za seksownego?

Obraz
© Agencja My Photo
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą