Choć przez lata funkcjonowała w mediach głównie jako córka Magdy Gessler, Lara Gessler od dawna pracuje na własne nazwisko. Prowadzi biznesy, aktywnie działa w mediach społecznościowych i regularnie pojawia się na branżowych wydarzeniach.
Jamie Oliver ZACHWYCONY Magdą Gessler i Robertem Makłowiczem: "POSZEDŁBYM Z NIMI NA IMPREZĘ" (WIDEO)
Prywatnie od kilku lat jest związana z prawnikiem Piotrem Szelągiem. Para pobrała się w 2020 roku i wychowuje dwójkę dzieci - córkę Nenę oraz syna Bernarda, który przyszedł na świat we wrześniu 2022 roku.
Co ciekawe, był to już drugi ślub Lary. Jej pierwsze małżeństwo zakończyło się rozwodem po dwóch latach, a z Piotrem wszystko potoczyło się błyskawicznie. Niedługo po zaręczynach para stanęła na ślubnym kobiercu, a rok później zakochani ponownie powiedzieli sobie "tak" - tym razem podczas większej uroczystości w Zakopanem.
Lara Gessler o ślubie "na szybko"
W programie "Śluby gwiazd" Izabeli Janachowskiej Lara Gessler zdradziła kulisy swojego pierwszego ślubu. Okazuje się, że ceremonia była organizowana dosłownie w ostatniej chwili.
Nasz pierwszy ślub był taki na szybko, który braliśmy ze względu na to, żeby zdążyć przed narodzinami Neny. Nikogo nie było na tym ślubie. Tam były cztery osoby
Celebrytka dodała z uśmiechem, że właśnie dlatego wcześniej nie pojawiała się w programie Janachowskiej. Po prostu wiedziała, że "nie miałaby o czym powiedzieć"
Jak opowiadała, termin udało się znaleźć w jednej z gmin oddalonej o około sto kilometrów od Warszawy, a do ceremonii zostały wtedy zaledwie dwa dni.
Ekspresowe tempo przygotowań sprawiło, że przyszli małżonkowie nie zdążyli zamówić tradycyjnych obrączek.
Wiedzieliśmy, że nie zdążymy zrobić obrączek, więc poszliśmy do sklepu z kamieniami półszlachetnymi i szlachetnymi i kupiliśmy sobie po prostu taki sznur malutkich rubinów. Zrobiliśmy z nich dwie miękkie obrączki
Później para zamówiła już klasyczne obrączki, jednak, jak zdradziła Lara, rubinowe pierścienie towarzyszyły im również podczas drugiej ceremonii. Okazuje się, że wybór rubinów nie był przypadkowy.
Bo to są takie miłosne kamienie. Bardzo ładne. Poza tym dostałam od mojego męża jako pierścionek zaręczynowy pierścionek z rubinem, więc już poszliśmy w konsekwencję