"Kocham Bellę. Jestem wielką fanką Zmierzchu!"

Kristen Stewart zapewnia, że jest wielbicielką sagi. To ciekawe, bo jeszcze niedawno narzekała na "pieprzoną sławę"...

Obraz

Promocja kolejnej części sagi Zmierzch, _**Przed świtem**_ (którą sprytni producenci podzielili na dwie następne) ruszyła pełną parą. Poznać można to głównie dzięki licznym wywiadom z ekipą pracującą na planie. Najbardziej bawią wyznania Kristen Stewart, czyli filmowej Belli. Aktorka, która wielokrotnie deklarowała swoją niechęć wobec fanów kinowego i książkowego hitu, stwierdziła, że jest jego wielką wielbicielką i kocha postać, w którą się wciela.

_**Bardzo lubię Bellę**_ - wyznaje w najnowszym numerze amerykańskiego wydania Glamour. Kiedy grasz taką bohaterkę, musisz przyzwyczaić się do szalonych decyzji, które ta dziewczyna podejmuje. Fajnie jest oglądać to, co już zrobiliśmy. Oglądaliśmy Przed świtem z Taylorem Lautnerem. Naprawdę, po prostu usiedliśmy sobie razem i obejrzeliśmy, a że jesteśmy wielkimi fanami sagi, przeżycie było niesamowite. Robert też ją lubi, ale jednak ma do tego jakąś inną energię. Kocham Bellę i Jacoba tak bardzo! Taylor był przecież taki świetny w swojej roli.

Ciekawe, czy ten nagły przypływ miłości przełoży się na kasowy sukces filmu. Przypomnijmy, co Kristen mówiła jeszcze niedawno:

Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą