WĘGROWSKA W ŻAŁOBIE (!) na konferencji prasowej! (FOTO)

Ratuje wizerunek. Na litość... Nie chce być postrzegana jako "dziewczyna do towarzystwa"?

Obraz

To nie był udany początek roku dla Iwony Węgrowskiej. Nazwisko celebrytki wypłynęło w związku z głośną burdel-aferą i Emilią P. Jak doniósł Super Express, piosenkarka była w przyjaznych stosunkach z oskarżoną o sutenerstwo koleżanką córki Jana Borysewicza, Joanny B.

Podczas przesłuchania w prokuraturze Węgrowska zeznała, że wzięła udział w dwóch luksusowych wyjazdach: do Barcelony i Courchevel we Francji. Przyznała, że wiedziała, że może dojść do współżycia z bogatymi klientami za pieniądze, ale zapewnia, że nic takiego ostatecznie nie miało miejsca.

Emilia nie mówiła wprost, na czym ma polegać wyjazd do towarzystwa, ale ja się domyślałam, że w grę wchodzić może uprawianie seksu za pieniądze - cytował zeznania Węgrowskiej tabloid. Ale z jej słów, których dzisiaj nie pamiętam, wynikało, że niekoniecznie musiało dojść do uprawiania seksu. Ja potraktowałam tę propozycję jako wyjazd do towarzystwa, gdzie mogłabym miło spędzić czas, a może i nawet zakochać się, bo Emilia mówiła, ze to fajni mężczyźni. Pierwszego dnia przyszli mężczyźni, może 2 czy 3 młodych, przystojnych, w wieku ok. 30 lat, urody południowoeuropejskiej. Odbyła się z ich udziałem zwykła impreza.

Na dzisiejszej konferencji prasowej Węgrowska postanowiła wzbudzić współczucie. Pojawiła się więc w żałobie po zmarłym niedawno ojcu. Jej prawnik zapewnił, że jest jedynie świadkiem w sprawie i nie zostały jej postawione żadne zarzuty.

Myślicie, że uda jej się uratować w ten sposób wizerunek? Ciekawe, jaki "specjalista" doradził jej taki krok.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą