Ma żal do Adamczyka! "Zniszczył jej karierę"?

"Kasia uważa, że wszystkiemu winien jest Piotr."

Obraz

Katarzyna "Kate Rozz" Gwizdała wiązała spore nadzieje ze ślubem. Liczyła, że jako żonie Piotra Adamczyka będzie jej łatwiej przebić się w polskim show biznesie. Zdaje się, że oczekiwała także inicjatywy męża w tej sprawie. Niestety nie zdążyli tego omówić przez pospiesznym ślubem, wymuszonym grafikiem Vivy.

Pozowanie do romantycznej sesji i wywiad okazały się z perspektywy czasu najszczęśliwszym okresem ich krótkiego małżeństwa. Potem było już tylko gorzej. Gwizdała doszła do wniosku, że Adamczyk nie stanął na wysokości zadania jeśli chodzi i załatwianie jej pracy. Mimo że poszła mu na rękę i obniżyła swoje oczekiwania z głównej roli w filmie do prowadzenia The Voice of Poland, i tak się nie udało. Gwizdała nie szukała długo winnego tej sytuacji.

Kasia uważa, że wszystkiemu winien jest Piotr - wyjaśnia w rozmowie z Faktem jej znajomy. Najpierw kręcił nosem, bo chciał, żeby siedziała w domu i pełniła funkcję jedynie jego kobiety, a potem, gdy się rozstali, zadbał o to, by nie zapraszano jej na castingi. Wszyscy wiedzą, że Adamczyk jest niezwykle cenionym aktorem i wpływowym człowiekiem w świecie show biznesu, więc nikt nie chciałby mu się narazić.

Potwierdza się więc to, co wszyscy podejrzewają, czyli jak robi się w Polsce "kariery" w show biznesie. Oczywiście ci, którym się udało, zapewniają potem w wywiadach, że do wszystkiego doszli ciężka pracą, a sławni rodzice czy znany małżonek nie tylko im nie pomogli, ale wręcz przeszkadzali.

Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą